Porsche przygotowane do Le Mans

Porsche przygotowane do Le Mans

Podaj dalej


M16_1935

Ekipy Porsche dobrze przygotowane do 24-godzinnego klasyka

Le Mans. Odliczanie trwa. Oficjalne, niedzielne testy rozpoczęły finałowy etap przygotowań do 24-godzinnego wyścigu Le Mans. W 84. edycji prestiżowego maratonu fabryczny zespół Porsche Motorsport wystawia dwa egzemplarze 911 RSR w klasie GTE Pro. Poprowadzą je między innymi ubiegłoroczni zwycięzcy klasyfikacji generalnej Le Mans: Earl Bamber (Nowa Zelandia) i Nick Tandy (Wielka Brytania). Testy były okazją do dopracowania ustawień 470-konnego sportowca z Weissach – Le Mans to jego najważniejszy występ w sezonie. Ważną rolę podczas niedzielnych jazd odegrały również opony. 18 czerwca w kulminacyjnej rundzie Długodystansowych Mistrzostw Świata (WEC), na liczącym 13,620 km długości torze Circuit de la Sarthe, wystartuje 60 samochodów i 180 kierowców.

Mimo zachmurzonego nieba i początkowo raczej chłodnej temperatury – około 15 stopni Celsjusza – testy przyciągnęły ponad 22 tysiące widzów. W czasie dwóch 4-godzinnych sesji (drugą przerwano 30 minut przed końcem z powodu wypadku) za kierownicę mieli szansę wsiąść wszyscy kierowcy rywalizujący w barwach Porsche Motorsport. Nick Tandy oraz Francuzi Patrick Pilet i Kévin Estre w 911 RSR z numerem startowym 91 długo górowali w tabeli czasów klasy GTE Pro, nim ostatecznie uplasowali się na drugim miejscu. Ich Porsche pokonało łącznie 823 km. Druga „911”, z numerem 92, prowadzona przez trio w składzie: Earl Bamber, Frédéric Makowiecki (Francja) i Jörg Bergmeister (Niemcy), bezwypadkowo przejechała 944 km. Po tymczasowym prowadzeniu w klasyfikacji czasowej ostatecznie ekipa zajęła trzecią pozycję. Podczas ostatniej rundy mistrzostw Samochodów Sportowych IMSA w Detroit Jörg Bergmeister wywalczył drugie miejsce w klasie GTD za kierownicą Porsche 911 GT3 R i po całonocnym locie do Francji wziął udział w sesji treningowej. Z 14 startami na koncie jest najbardziej doświadczonym na Le Mans kierowcą Porsche w klasie GT.

M16_1960

Dla czterech prywatnych zespołów klientów Porsche, które również wystartują za kierownicą bazującego na siódmej generacji legendarnej „911” modelu 911 RSR, głównym priorytetem podczas testów było dostrojenie swoich aut. Szczególną atencję poświęcono egzemplarzowi z numerem #77, wystawianemu przez Dempsey Proton Racing w klasie GTE-Pro. Jego kokpit podzielą Austriak Richard Lietz, zwycięzca ubiegłorocznych mistrzostw WEC jako najlepszy kierowca klasy GT, jego kolega Michael Christensen (Dania) oraz nowy członek ekipy – Philipp Eng z Austrii, zwycięzca ubiegłorocznych pucharów Porsche Mobil 1 Supercup oraz niemieckiej edycji Porsche Carrera Cup. Ich wóz pokonał w niedzielę dystans 810 km. W klasie GTE-Am udział w testach wzięły cztery inne zespoły klientów startujące 911 RSR, w tym dwóch fabrycznych kierowców Porsche: Abu Dhabi Proton Racing z Patrickiem Longiem (USA) oraz KCMG z Wolfem Henzlerem (Niemcy), a także Gulf Racing i Proton Competition. Za sprawą nietypowego połączenia toru wyścigowego i normalnych dróg Circuit des 24 Heures stawia przed kierowcami i ich samochodami szczególne wyzwania.

24-godzinny wyścig Le Mans rozpoczyna się w sobotę, 18 czerwca, o godzinie 15:00. Cały maraton będą na żywo transmitowały stacje Eurosport 1 i Eurosport 2.
Na żywo nadawane będą także relacje z wolnych przejazdów oraz trzech sesji kwalifikacyjnych. Dodatkowo, przez cały tydzień można będzie oglądać magazyn „24 Minutes of Le Mans” z najświeższymi wiadomościami i wywiadami na temat wyścigu.

Komentarze dotyczące testów

M16_1931
Dr Frank-Steffen Walliser, szef Porsche Motorsport: „Dzień testowy był dla nas bardzo produktywny. Poranną sesję zaczęliśmy zgodnie z planem, procedury w zespole przebiegały bez zastrzeżeń. Przywiązywałem do tego dużą wagę, ponieważ zespół w tym składzie nie miał jeszcze okazji współpracować ze sobą w bieżącym sezonie WEC. Nasze »911« RSR były bardzo szybkie. W trakcie testów bacznie obserwowaliśmy zużycie opon i doszlifowaliśmy ustawienia pod kątem ekstremalnie wysokich obciążeń w czasie wyścigu. W sumie zrobiliśmy spory postęp”.

Marco Ujhasi, menedżer projektu GT Works Motorsport: „Wraz z testami na jakiś czas zakończył się okres intensywnych przygotowań do Le Mans. Wykorzystaliśmy go optymalnie, do dopracowania wszystkich aspektów 911 RSR, uporządkowania kwestii opon i poczynienia kolejnego kroku w temacie ustawień samochodu. Kierowcom testy pomogły w emocjonalnym przygotowaniu się do tego wyjątkowego wyścigu. Wszystko odbywa się zgodnie z planem. Aż do startu zamierzamy analizować zgormadzone dziś dane, tak aby opracować właściwą konfigurację startową”.

Kierowcy 911 RSR #91

M16_1934

Patrick Pilet: „Opracować perfekcyjne ustawienia samochodu na Le Mans to prawdziwa sztuka. Jak jesteś mocny w zakrętach, obrywasz na prostych. Jeśli za bardzo skupiasz się na prędkości maksymalnej, brakuje ci siły docisku w szybkich łukach. Kluczem do sukcesu jest znalezienie najlepszego kompromisu. W tym względzie niedzielne testy dały nam istotne punkty odniesienia”.

Nick Tandy: „Le Mans jest unikalny. Fascynuje mnie nie tylko jako ogromne wyzwanie, ale też cała jego atmosfera. To zawsze bardzo emocjonujący moment, gdy mijasz z rana bramę padoku – i nie chodzi tylko o to, że jestem obrońcą tytułu. Nawet dzisiaj, choć to tylko testy, czułem niesamowitą radość, że jestem tu z powrotem”.
Kévin Estre: „Ścigałem się tu tylko raz, testy były więc świetną okazją, żeby przyzwyczaić się do 911 RSR na tym wymagającym torze i lepiej zapoznać się z wszystkimi jego osobliwościami”
.

Kierowcy 911 RSR #92

M16_1932

Earl Bamber: „To wspaniałe uczucie, wrócić do Le Mans po roku od wygranej. Nigdy nie jeździłem tu samochodem klasy GT i na początku czułem się trochę jak debiutant. Testy wypadły dobrze i jestem pewien, że mamy szanse na udany wyścig”.

Frédéric Makowiecki: „Zawsze mnie zadziwia, jak popularny jest ten wyścig. Mieliśmy dziś tylko testy, a i tak przybyło tylu fanów, ilu gdzie indziej stawia się podczas wyścigu. Mam gęsią skórkę, gdy myślę o tych 250 tysiącach widzów, którzy przyjdą zobaczyć wyścig i wesprzeć zespoły oraz kierowców”.

Jörg Bergmeister: „Mam za sobą 14 startów w Le Mans, ale nie ma tu mowy o żadnej rutynie. Zawsze trzeba mieć się na baczności. Chociaż byłem zmęczony po podróży, testy pomogły mi z powrotem przyzwyczaić się do 911 RSR, zwłaszcza po ostatniej jeździe 911 GT3 R w Detroit”.

Prywatne zespoły klientów

M16_1939

Richard Lietz (911 RSR #77 Dempsey Proton Racing): „Le Mans to jedna z ostatnich naprawdę wielkich przygód, jakie mogą przytrafić się kierowcy wyścigowego. Dzisiejsze testy sprawiły, że znów poczułem klimat tego unikalnego wyścigu. Konkurencja była stosunkowo blisko, ale jestem pewien, że nikt nie pokazał jeszcze wszystkich swoich kart. Oczywiście zrobiliśmy kolejny krok naprzód”.
Michael Christensen (911 RSR #77 Dempsey Proton Racing): „Test był dobrą okazją, żeby poczuć tor. Ale ponieważ część wyścigu odbywa się normalny drogami, którymi poruszają się zwykłe samochody, podczas pierwszej sesji treningowej warunki znów będą zgoła inne. I znów od nowa zacznie się poszukiwanie przyczepności”
.

Wolf Henzler (911 RSR #78 KCMG): „Liczy się każdy kilometr pokonany podczas testów, zwłaszcza w przypadku prywatnych zespołów takich jak KCMG, które w Le Mans za kierownicą 911 RSR startują po raz pierwszy. Zebraliśmy dziś nieco spostrzeżeń i mamy nadzieję, że pomogą nam on iść naprzód i że z sukcesem wdrożymy je podczas wyścigu”.

M16_1923
Patrick Long (911 RSR #88 Abu Dhabi Proton Racing): „Optymalne przygotowanie to w przypadku Le Mans zawsze klucz do sukcesu. A testy są tu ważną częścią. Jestem pewien, że dobrze je wykorzystaliśmy i doszlifowaliśmy naszą »911« RSR przed wyścigiem”.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News