Podróżując bez dowodu rejestracyjnego i polisy OC prosisz się o problemy

Podróżując bez dowodu rejestracyjnego i polisy OC prosisz się o problemy

Podaj dalej

Według świeżo uchwalonych przepisów, od czerwca kierowcy poruszający się po drogach nie będą musieli posiadać przy sobie dowodu rejestracyjnego i polisy OC. Czy to jednak na pewno dobry pomysł?

Nowe przepisy wejdą w życie dokładnie 4 czerwca tego roku. Po tej dacie w przypadku kontroli drogowej kierowca nieposiadający przy sobie odpowiednich dokumentów nie zostanie przez funkcjonariusza ukarany mandatem, jak to było dotychczas. Przypomnijmy, że aktualnie mandat za brak jednego dokumentu wynosi 50 zł. Zatem jeśli zapomnieliśmy dowodu oraz polisy OC to zapłacimy 100 zł. Dużo? I tak i nie.

CEPiK 2.0 daje nowe możliwości mundurowym i fakt, że teraz kierowcy nie będą karani za zapominalstwo, jest pozytywnym aspektem ustawy. Natomiast raczej niewielu kierowców zdaje sobie sprawę z drugiej strony tego rozwiązania.

Czy po zmianie przepisów warto jeździć bez ww. dokumentów?
Naszym zdaniem: oczywiście, że nie! Pomyślcie o tak banalnej sytuacji, która zdarza się każdego dnia na drogach, jak zwykła stłuczka. Co robiliśmy, teraz gdy np. inny kierowca pod jednym z marketów uderzył delikatnie w nasz samochód? Albo braliśmy od niego kilka stówek na naprawę, albo pisaliśmy oświadczenie o przyznaniu się do winy i likwidowaliśmy szkodę z OC sprawcy. Wezwanie policji było raczej ostatecznością.

Jak będzie teraz?
Kierowca, który uderzy w nas na parkingu, powinien mieć przy sobie tylko prawo jazdy. Zatem nie wiemy, czy samochód, który prowadził, jest jego. Nie wiemy, czy jest ubezpieczony, a jeśli tak, to w jakiej firmie i jaki jest numer polisy. Co zatem pozostaje? Wezwanie policji i mandat na dzień dobry. Art.86 §1 Ustawa Kodeks Wykroczeń mówi jasno: Niezachowanie należytej ostrożności na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu i spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym: kwota mandatu karnego przypisanego za naruszenie stanowiące znamię zagrożenia powiększona o 220 zł, jednak nie więcej niż 500. Zatem przy dobrym sercu policjanta sprawca jest minimum 220 zł w plecy. Bez posiadania dokumentów, o których mowa w nowej ustawie nie jesteśmy nawet w stanie stworzyć oświadczenia o przyznaniu się do winy.

Owszem jest jeszcze jedno wyjście, które i tak w pełni nas nie ratuje. Na stronie UFG możemy sprawdzić po numerze rejestracyjnym, czy dany samochód jest ubezpieczony, a jeśli jest, to tam znajdziemy również informację, w jakim towarzystwie oraz jaki ma numer polisy. Jest tylko jeden minus. Ta baza nadal nie jest do końca kompletna i zawiera wiele błędów. Często zdarza się także, że pojazd, który został ubezpieczony, jest wprowadzany do bazy ze sporym opóźnieniem lub z błędem. W takiej sytuacji brak dowodu i polisy OC, może nas kosztować nie sto złotych, ale co najmniej 220 zł.

Tagi: Przepisy ruchu drogowego, przepisy 2018, CEPiK, mandaty, polisa OC, dowód rejestracyjny,

Dołącz do dyskusji

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News