Frajda i dobry wynik Przygońskiego [WIDEO]

Frajda i dobry wynik Przygońskiego [WIDEO]

Martin Prokop Ford Raptor Dakar 2022 Platinum ORLEN Team

Podaj dalej

Kuba Przygoński i Martin Prokop, którzy na Rajdzie Dakar bronią barw Platinum ORLEN Oil mają za sobą pierwszą tegoroczną próbę. Krótki prolog dał nam już pewne odpowiedzi dotyczące rywalizacji. Walka będzie bardzo zacięta.

Walka na sekundy

Najlepszy na pierwszej próbie tegorocznej batalii w samochodowej stawce był Nasser Al-Attiyah. Katarczyk korzystający z Toyoty, przed startem nie krył, że sam siebie uznaje za faworyta tegorocznej imprezy, co chciał zaprezentować już na pierwszej próbie rywalizacji. Nie można jednak mówić o dominacji. Drugi Carlos Sainz zapewnił ekipie Audi pierwsze oesowe podium. Hiszpan stracił do rywala dwanaście sekund. Czołowa trójkę uzupełnili Henk Lategan i Brian Baragwanath. Drugi kierowca Toyoty oraz korzystający z Century CR6 Afrykaner stracili do najlepszego 36 sekund. Piąty był Sebastien Loeb. Legenda WRC startująca konstrukcją Prodrive’u rozminęła się z oesowym podium o sekundę.

Mniej niż minutę na próbie stracili także Yazeed Al-Rajhi, Nani Roma i Giniel de Villiers. Jakub Przygoński, który prowadzi Mini Buggy rozpoczął batalię od dziewiątego rezultatu. Kierowca ORLEN Team był wolniejszy od triumfatora o minutę i sekundę. Martin Prokop za kierownicą Forda Raptora rozpoczął walkę od szesnastego czasu. Czech był jednak wolniejszy od zespołowego kolegi o zaledwie siedemnaście sekund.

Dzisiejszy odcinek dawał dużo frajdy z jazdy, ale miejscami był za wolny, więc nasze Mini z tylnym napędem traciło na podjazdach. Kolejne odcinki powinny być już szybsze, więc zapowiadają się dwa tygodnie dobrego ścigania – informował po próbie Jakub Przygoński.

Pierwsze wyzwanie

Po dotarciu z Dżuddy do Hail, zawodnicy zaliczą pętlę za zachód od miasta. Okrężny format rywalizacji sprawi, że dojazdówka liczy tylko 181 kilometrów, a 333 kilometry stanowią odcinek specjalny.

Próba w 81% będzie pokryta piaskiem. Czternaście procent stanowią szutrowe drogi. Odcinek biorąc pod uwagę, że jedynie cztery procent długości stanowią wydmy może być niezwykle szybki. Ostatni procent trasy stanowi dno wyschniętego jeziora.

Górzyste krajobrazy północnej Arabii Saudyjskiej przyczynią się do kontrastów na trasie etapu. W menu pojawia się już piasek. Ostrzegamy jednak, że na tym odcinku specjalnym jest pełno diabelskich łamigłówek nawigacyjnych typowych dla tego regionu. Nacisk będzie położony na pilotów, ponieważ wszyscy zawodnicy, którzy spróbują pojechać na skróty, zostaną natychmiast ukarani dodatkowym czasem – opisał próbę organizator.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News