Ależ ta bestia brzmi! Musisz usłyszeć Shreka! [WIDEO]

Ależ ta bestia brzmi! Musisz usłyszeć Shreka! [WIDEO]

Martin Prokop Ford Raptor Shrek Dakar 2022

Podaj dalej

Martin Prokop nie traci nawet chwili na przygotowania do startu w Rajdzie Dakar i zaliczył ostatnie testy przed rozpoczęciem batalii. Tegoroczna maszyna, którą przygotował nie tylko świetnie wygląda, ale jeszcze cudownie brzmi!

Shrek w natarciu

Shrek jak poczciwie nazywa swoją maszynę Czech to przebudowany Ford Raptor. Modyfikacja auta trwała niemal do ostatniej chwili, ale udało się je przygotować do rywalizacji. FIA sprawdziła samochód w połowie grudnia i zezwoliła na jego start w kultowej imprezie.

Dakar w polskim wykonaniu. Debiuty, podia, zwycięstwa

Martin Prokop chcąc jak najlepiej poznać ulepszoną konstrukcję korzysta z każdego dnia przed startem Rajdu Dakar i zaliczył testy w okolicach Dżuddy. O ile na poznanie możliwości Shreka musimy jeszcze chwilę poczekać, o tyle z całą pewnością możemy stwierdzić, że brzmi fantastycznie!

Siódme podejście do Dakaru

Kierowca bardziej kojarzony z rajdowymi mistrzostwami świata, w tym roku zaliczy swój siódmy Rajd Dakar. W debiucie w 2016 roku wywalczył czternaste miejsce oraz drugie w klasyfikacji nowicjuszy. Już rok później poprawił się i zakończył batalię na jedenastej pozycji.

W 2018 roku Prokop poznał smak czołowej dziesiątki kończąc rywalizację na siódmej pozycji. Rok później uzyskał jak na razie najlepszy wynik w karierze. Czech był sklasyfikowany na szóstym miejscu. W 2020 roku był dwunasty, a w tym roku dziewiąty. Prokop świetnie prezentował się na pojedynczych odcinkach, ale liczne błędy nie pozwoliły walczyć o podium.

Mocne rajdowe korzenie

Martin Prokop mocno kojarzony jest z rajdowymi mistrzostwami świata, gdzie w swojej karierze odnosił największe sukcesy. Na najwyższym poziomie zadebiutował w 2005 roku, gdy za kierownica Suzuki Ignisa S1600 na trasach Rajdu Monte Carlo rozpoczął bój o tytuł wśród juniorów. Debiutancki sezon zakończył na dziewiątej pozycji.

Po przesiadce do Citroena C2 S1600 zdołał wywalczyć dziesiąte miejsce, ale zdobyte doświadczenie owocowało w kolejnych sezonach. W 2007 i 2008 roku był trzeci, a w 2009 roku wywalczył upragniony tytuł. W 2008 roku musiał uznać wyższość m.in. Sebastiena Ogiera, a w 2009 roku pokonał Michała Kościuszkę.

W 2010 roku przesiadł się do Forda Fiesty S2000 i dwukrotnie wywalczył trzecie miejsca w klasyfikacji SWRC – ojca WRC2. W latach 2012-2020 startował za kierownicą Fiesty WRC. Najlepszy wynik uzyskał na trasie Rajdu Argentyny 2012, gdzie był czwarty. W tym sezonie startował w WRC2 i został sklasyfikowany na ósmej pozycji.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News