Nowy Ford Mustang Lithium o mocy 900 KM z manualną skrzynią biegów i... napędem elektrycznym

Nowy Ford Mustang Lithium o mocy 900 KM z manualną skrzynią biegów i... napędem elektrycznym

Podaj dalej

Prawdopodobnie żaden fan pony car’ów nigdy nie wyobrażał sobie innej jednostki napędowej pod maską niż V8. Gdy Ford wprowadził silnik 2.3 EcoBoost wiele osób nie kryło zaskoczenia. Teraz jednak przeżyją prawdziwy szok, ponieważ w Las Vegas pierwszy raz światło dzienne ujrzał elektryczny Mustang Lithium.

Mustang Lithium powstał przy ścisłej współpracy z firmą Webasto, z którą Ford wiąże już kolejne plany. Nie oznacza to jednak, że amerykański koncern porzuca zupełnie napędy spalinowe. Wręcz przeciwnie. Osoby, które już są bliskie zawału serca, uspokajamy. Mustang Lithium jest jednorazowym wybrykiem producenta, a przynajmniej na razie.

Ford informuje, że Mustanga Lithium stworzono po to, aby pokazać potencjał drzemiący w elektryfikacji aut. Wiemy już przecież, że w 2020 roku na rynek pierwszy raz trafi hybrydowa odmiana Mustanga. Bardzo możliwe zatem, że w przyszłości doczekamy się także seryjnie produkowanych w pełni elektrycznych Mustangów. Natomiast nad tym nie ma się co teraz rozczulać. Wróćmy do tytułowego pony car’a, który mimo braku brzmienia V8, ma swoją wartą pokreślenia listę zalet.

Elektryczny, ale fajny

Silnik elektryczny generuje moc 900 koni mechanicznych i 1000 Nm momentu obrotowego, co sprawia, że ​​Mustang Lithium jest znacznie mocniejszy niż prototyp Chevroleta eCOPO Camaro Drag Racing zaprezentowany na zeszłorocznym pokazie SEMA. Auto zasilane jest z 800-woltowego akumulatora zaprojektowanego i wykonanego przez firmę Webasto. Ponadto wyposażono je w manualną skrzynię biegów, co jest sporym zaskoczeniem przy tego rodzaju napędzie. To jednak nie koniec dobrych wieści. W elektrycznym Mustangu zdecydowano się na wzmocnione półosie Ford Performance i mechanizm różnicowy Super 8.8 Torsen. Wisienką na torcie są 20-calowe kute felgi, na które założono opony Michelin Pilot Sport 4S.

Aby zredukować sporą masę auta, do której niewątpliwie przyczynia się potężny akumulator, Ford postanowił zamontować w Mustangu elementy nadwozia z włókna węglowego. Z tego samego powodu konstruktorzy stworzyli nowe specjalne zawieszenie, które radzi sobie z masą i jednocześnie zapewnia pewność prowadzenia przy dużych prędkościach. Prototyp Mustanga Lithium będzie teraz służył do testowania technologii zarządzania energią i temperaturą akumulatora. Tę wiedzę producent wraz z Webasto chce wykorzystać w kolejnych konstrukcjach.

Dołącz do dyskusji

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News