Niemiastowy wjechał do Warszawy. Przerosło go skrzyżowanie równorzędne i rozpętał pyskówkę

Niemiastowy wjechał do Warszawy. Przerosło go skrzyżowanie równorzędne i rozpętał pyskówkę

Podaj dalej

W sieci pojawił się dosyć zabawny filmik pokazujący jak niektórzy kierowcy kompletnie nie odnajdują się w większych metropoliach.

Na filmie umieszczonym na dole artykułu widzimy jak autor jedzie ulicą Gorlicką w Warszawie. Gdy dojeżdża do skrzyżowania z ulicą Mołdawską przejeżdża obok dziwnie zatrzymanego Renault Clio.

Niebieski pojazd był przygotowany do skrętu, ale stał na przeciwległym pasie ruchu. Był zobligowany do ustąpienia pierwszeństwa, ponieważ było to skrzyżowanie równorzędne. Jak się jednak potem okazało, świat zza szyby Clio wyglądał zgoła inaczej.

Obaj kierowcy spotkali się ponownie kilkaset metrów dalej na parkingu przy ul. Baleya. Gdy autor zbliżał się do zaparkowanego już Clio, jego kierowca zaczepił go, próbując wyjaśnić, że nagrywający wymusił na nim pierwszeństwo. Autor filmu był wyraźnie (i słusznie) skonsternowany.

Prowodyr nie hamował się przed używaniem wulgarnych słów, mimo że na rękach trzymał dziecko. Choć sam złamał przepisy, do końca szedł w zaparte. Wszystko skwitował stwierdzeniem „To jest właśnie Warszawa”, sugerując, że to inni nie potrafią jeździć po stolicy. Całe to śmieszno-straszne zajście zobaczycie na wideo poniżej.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News