Netflix wspomógł Formułę 1. Współpraca została uznana za niezwykle owocną

Netflix wspomógł Formułę 1. Współpraca została uznana za niezwykle owocną

99 interakcji

Podaj dalej

Dyrektor generalny Ferrari uważa, że Netflix ma bardzo duży udział w tym, że Formuła 1 stała się w ostatnim czasie jeszcze bardziej popularna. Wszystko za sprawą serialu „Drive to survive” pokazującego m.in. kulisy F1 oraz przekazującego bardzo wiele ciekawostek ze najszybszej serii wyścigowej na świecie.

Producenci filmów „Amy” i „Senna” zapraszają na serial dokumentalny pozwalający wjechać we wszystkie zakamarki świata Formuły 1. Poznaj kierowców, ich drużyny oraz rodziny i razem z nimi weź udział w jeździe o życie” – tak brzmiał opis pierwszego sezonu promowanego przez Netflix Polska na YouTube. 

W pierwszym sezonie co ciekawe zabrało zespołu z Maranello podobnie jak ekipy Mercedesa. Oba zespoły tłumaczyły się tym, że dodatkowe kamery i osoby spoza zespołu mogą rozpraszać uwagę w walce o mistrzostwo świata. W drugim sezonie, który ma pojawić się w przyszłym roku obie ekipy już będą, gdyż później dały zielone światło co do współpracy.

Louis Camilleri: Liberty Media pojawiło się w F1 jako nowy właściciel i wykonują dobrą robotę. Wykonali kilka naprawdę mądrych ruchów. Jednym z przykładów może być produkcja Netfliksa. Wiele osób nie interesowało się F1, ale zaczęli to robić za sprawą „Drive to survive”. To był świetny ruch. Nie jestem pewien, czy komercyjnie udało się z tego wycisnąć maksimum, ale na pewno pozytywnie wpłynęło na zainteresowanie ludzi wyścigami. Jeszcze jakieś 30 lat temu ta ludzka strona w F1, którą prezentował serial, była bardziej widoczna. Z biegiem czasu straciła jednak na znaczeniu.

Polskich kibiców na pewno ucieszy fakt, że sporo w drugim sezonie będzie o Robercie Kubicy. Netflix poświęcił sporo uwagi naszemu kierowcy, który po kilku latach wrócił do Formuły 1.

Robert Kubica zniecierpliwiony: Jest grudzień i jest późno

– Cieszymy się, że po raz kolejny pracujemy z Netflix przy produkcji „Drive to Survive”. To niesamowita seria, która pozwala zobaczyć fanom niewidzialną stronę F1, pokazując każdą osobowość i emocje które towarzyszą wszystkim kierowcą i zespołom, zarówno na torze jak i poza nim. „Drive to Survive” umożliwiło nam dotarcie do zupełnie nowej grupy fanów i kibiców. Dzięki współpracy z Netflixem nadal będziemy umieszczać fanów w centrum wydarzeń, po to żeby sport stał się bardziej dostępny i otwarty dla wszystkich – mówił nie tak dawno Ian Holmes, dyrektor ds. medialnych Formuły 1.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News