Za hajs z COVID-a baluj. Z tarczy antykryzysowej kupił Stingera, jacht i dom. Wcześniej przez 9 lat grabił kościół

Za hajs z COVID-a baluj. Z tarczy antykryzysowej kupił Stingera, jacht i dom. Wcześniej przez 9 lat grabił kościół

Podaj dalej

Rządy wielu krajów na świecie uruchomiły różnego rodzaju tarcze antykryzysowe dla przedsiębiorców. Niestety coraz częściej zdarza się, że środki na walkę ze skutkami ekonomicznymi wywołanych pandemią koronawirusa, wykorzystuje się na wygody i rozrywki.

Chytrych przedsiębiorców nie brakuje. Jednak, gdy ich firmy przechodzą przez okres COVID-19 suchą stopą, a ich konto z dnia na dzień zasilają miliony dolarów, wówczas pokusa wydania ich na przyjemności jest dużo. Tak niestety stało się w przypadku Kennetha Gaughana z USA. 41-latek z Waszyngtonu postanowił spektakularnie przehulać 2,1 mln dolarów (ok. 8 mln zł), aby spełnić swoje marzenia.

Fura, jacht i chawira

Kia Stinger GT

Amerykanin oszukał rząd USA składając fałszywe wnioski o pomoc w imieniu kilku firm. Kontrola wykazała, że pieniądze poszły na zakup m.in. sportowej limuzyny Kia Stinger za 46 „kawałków”, jachtu za 300 tys. dolarów, a także domu za 1,3 mln dolców. Dwa pierwsze nabytki zostały już zajęte przez władze, wraz z kontami bankowymi oraz inwestycyjnymi. W przypadku domu trwa procedura przepadku mienia cywilnego.

Co ciekawe, przedsiębiorca tym oszustwem nie otworzył swojej kartoteki kryminalnej. Amerykański Business Insider dotarł do akt, z których wynika, że wyłudził 472 tys. dolarów (ok. 1,75 mln zł) od rzymskokatolickiej archidiecezji waszyngtońskiej. Tak kosmiczną kwotę uzbierał przez prawie 9 lat, pracując tam w okresie od czerwca 2010 do kwietnia 2018 r.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News