To BMW E34 M5 było prawie niejeżdżone przez ostatnie 30 lat. Czeka na przygarnięcie za astronomiczną kwotę

To BMW E34 M5 było prawie niejeżdżone przez ostatnie 30 lat. Czeka na przygarnięcie za astronomiczną kwotę

To BMW E34 M5 było prawie niejeżdżone przez ostatnie 30 lat. Czeka na przygarnięcie za astronomiczną kwotę

Podaj dalej

Choć kasyna w Las Vegas są zamknięte z powodu koronawirusa, marzenia można tam spełnić w salonie Porsche, gdzie czeka unikatowe… BMW.

Dealer Gaudin Porsche of Las Vegas w ofercie samochodów używanych ma prawdziwy rarytas. Choć nie brakuje tam wyjątkowych 911-tek to uwagę kolekcjonerów zwraca BMW M5 z 1991 r. Zwłaszcza, że w ciągu tych blisko 30 lat przejechało tylko 50 359 kilometrów.

Znalezienie dziś nie sfatygowanej i oryginalnej M5-tki drugiej generacji (E34) to prawdziwa sztuka. Czterodrzwiowe sedany produkowane w latach 1988-1995 często cierpiały od agresywnej jazdy lub miały nabite setki tysięcy kilometrów. Wiele z nich utraciło wiele oryginalnych komponentów.

Właśnie dlatego tak niewyeksploatowane M5 to prawdziwa perła. Pod maską posiada 6-cylindrowy silnik o pojemności 3,6-litra o mocy 315 KM i 360 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Co ciekawe, Amerykanie nigdy nie mogli doczekać się aktualizacji z 3,8-litrową jednostką o mocy 340 KM. Silnik pod maską dosłownie lśni i jest tam tak czystko, że można by z niego jeść.

Pojazd posiada manualną skrzynię biegów (nie było automatów), co tylko z przymrużeniem oka może tłumaczyć niski przebieg w Stanach Zjednoczonych. Egzemplarz posiada ponadczasowy czerwony lakier Brilliant Red, który perfekcyjnie pasuje do nadwozia. Na kołach założone są wydajne opony Michelin Pilot Super Sport.

Wewnątrz szara skóra pokrywa większość powierzchni, w tym siedzenia, panele drzwi i części deski rozdzielczej. Niektóre elementy kabiny są pokryte skórą i plastikiem w kolorze czarnym. Symbolem luksusu tamtej epoki jest rzucająca się w oczy słuchawka telefonu. Za to fabryczne BMW E34 M5 trzeba nawet zapłacić jak za luksusową brykę, bowiem dealer życzy sobie 69,9 tys. dolarów (ok. 290 tys. zł).

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News