Szef koncernu Stellantis nie wytrzymał! Zapytany o zakaz diesla i benzyny w UE, ujawnił niewygodną prawdę

Szef koncernu Stellantis nie wytrzymał! Zapytany o zakaz diesla i benzyny w UE, ujawnił niewygodną prawdę

Carlos Tavares, Stellantis – CES 2022

Podaj dalej

Unia Europejska planuje wycofanie samochodów z silnikami Diesla i benzynowymi. Jednak suchej nitki na takim podejściu nie zostawia dyrektor generalny koncernu Stellantis. Carlos Tavares, mimo że opracował strategię dla elektromobilności swojego koncernu, ma świadomość jak szkodliwy jest potencjalny zakaz silników spalinowych. Także ze względów ekologicznych.

Więcej polityki niż rozumu

„Strategia Komisji Europejskiej polegająca na stopniowym wycofywaniu silników spalinowych na rzecz pojazdów elektrycznych jest wyborem politycznym, który niesie ze sobą zagrożenie środowiskowe i społeczne”. Te słowa Carlosa Tavaresa odbiły się szerokim echem po publikacji wywiadu z nim w kilku europejskich gazetach.

Carlos Tavares, Stellantis - CES 2022
fot. Stellantis

„Oczywistym jest, że elektryfikacja jest technologią wybieraną przez polityków, a nie przez przemysł” – powiedział Tavares w wywiadzie w rozmowie opublikowanej w Les Echos, Handelsblatt, Corriere della Sera i El Mundo. Dodał, że istnieją tańsze i szybsze sposoby ograniczania emisji dwutlenku węgla.

„Biorąc pod uwagę obecny miks energetyczny w Europie, samochód elektryczny musi przejechać 70 tys. km, aby zrekompensować ślad węglowy produkcji baterii i zacząć doganiać lekki pojazd hybrydowy, który kosztuje o połowę mniej niż elektryk” – zauważył wybitny, portugalski menedżer.

63-latek ostrzegł również, że zatwierdzenie zakazu pojazdów z silnikami Diesla i benzynowymi do 2035 r. będzie mieć dużo szybsze konsekwencje. Argumentuje to tym, iż producenci samochodów będą musieli szybko rozpocząć przekształcanie swoich fabryk i łańcuchów dostaw. „Brutalność tej zmiany stwarza ryzyko społeczne” – ocenił, sugerując widmo zwolnień w branży.

Stellantis - marki
graf. Stellantis

Masowe zwolnienia w branży?

W szczegółowym wywiadzie Tavares doprecyzował również swoją obietnicę, że nie będzie zamykał fabryk w Europie. „Zasadniczo dotrzymuję obietnic, które składam, ale musimy też pozostać konkurencyjni” – oznajmił szef Stellantis. Mówi się, że to „ale” jest furtką dla działań koncernu wobec fabryk we Włoszech. Tamtejsze koszty produkcji niejednokrotnie bywały nawet dwukrotnie wyższe niż w innych państwach Europy. Rząd w Rzymie pracuje nad obniżeniem kosztów dla przemysłu, ale Tavares na razie nie zamierza niczego obiecać.

Od czasu połączenia Fiata Chryslera i producenta Peugeota PSA Group, Tavares opracował plan elektryfikacji o wartości 30 miliardów euro (ok. 135 bilionów złotych). Był to impuls do dynamicznego wzrostu wartości akcji Stellantis o ponad 60 proc. w pierwszym roku działania. Jednak sytuacja w branży jest na tyle dynamiczna, że na 1 marca 2022 r. wyznaczono termin prezentacji nowych długoterminowych planów koncernu.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News