Śmiertelny wypadek 34-latka na Pętli Północnej Nurburgringu. Ludzie patrzyli tylko jak kierowca płonie

Śmiertelny wypadek 34-latka na Pętli Północnej Nurburgringu. Ludzie patrzyli tylko jak kierowca płonie

Nordschleife

Podaj dalej

W miniony poniedziałek w tragicznym wypadku na niemieckim torze Nürburgring jedna osoba zginęła, a siedem zostało rannych (dwie poważnie). 34-letni kierowca Mazdy MX-5 zginął zakleszczony w płomieniach. Mimo wielu osób wokół, nikt nie był w stanie mu już pomóc.

Co się stało na Nordschleife?

Do wypadku doszło na legendarnej 20,8-kilometrowej Pętli Północnej Nürburgringu. W poniedziałek na Nordschleife odbywała się tradycyjna sesja jazd własnymi samochodami, za którą wystarczy zapłacić 25 euro. W jednym z poruszających się po torze Porsche 991 GT3 doszło do wycieku płynów i kierowca zjechał na pobocze przy zakręcie Ex-Mühle (ok. 8 kilometra).

Ex Muhle, Nordschleife

Do Porsche dojechało kilka innych samochodów i utworzył się mały zator na torze. W końcu na miejscu pojawiła się laweta, aby zabrać 911-tkę. Wtedy jednak do tego punktu dojechał kierowca Mazdy MX-5, który nie spodziewał się takiej sytuacji. 34-latek stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w masywną lawetę firmy Lenz. Ciężarowa maszyna uniosła się w powietrze, a mała Mazda wbiła się pod nią.

Ludzie mogli tylko patrzyć jak płonie

„Samochód był nie do poznania, nie mam pojęcia, co to takiego” – cytuje świadka Road&Track. „Wyrzucił ciężarówkę w powietrze i był całkowicie pod spodem”. Na domiar złego auto momentalnie stanęło w płomieniach. Przed przyjazdem służb inni kierowcy próbowali pomóc własnymi gaśnicami. Niestety zakleszczony 34-latek tragicznie zginął w płomieniach. To oczywiście nie pierwszy śmiertelny wypadek na Nordschleife, ale jego okoliczności są wyjątkowo szokujące.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News