Przewodnik po zakupie używanego Volkswagena – to musisz wiedzieć!

Przewodnik po zakupie używanego Volkswagena – to musisz wiedzieć!

Volkswagen Passat B6

Podaj dalej

Przewodnik po zakupie używanego Volkswagena?! Też mi coś, niby dlaczego używane VW kupuje się inaczej niż pozostałe marki?! Żebyś się nie zdziwił – jest kilka powodów, dla których warto o tej jednej marce mówić jednak oddzielnie. Zobaczymy, co ujawniają raporty VIN carVertical na temat VW i jakie pułapki zastawiają sprzedający w używanych Volkswagenach na nieświadomych zagrożenia kupujących.

Nie wybieraj na ślepo

Jedną z najwspanialszych cech Volkswagena nie są ani doskonałe auta, ani świetny design, tylko fakt, że ta marka zbudowała wokół swoich samochodów naprawdę sporą społeczność. Na forach marki lub konkretnych modeli możesz dowiedzieć się absolutnie wszystkiego. Pomijamy nawet to, że często tam też znajdziesz giełdę aut używanych do sprawdzenia – na razie istotne jest to, że zwykle na grupie przeczytasz kompletne opracowania dotyczące konkretnych modeli, ich wariantów silnikowych i wersji wyposażenia.

Volkswagen Polo R WRC

I nie ma znaczenia, czy kupujesz 20-letniego Passata, czy świeżutkie Polo, któremu nawet się jeszcze nie skończyła salonowa gwarancja: możesz zrobić własny research i zweryfikować swoje założenia zakupowe oraz plany, dostosowując je do tego, czego się dowiesz.

Sprawdź historię auta i dokumenty

Im więcej zrobisz przed oględzinami, tym lepiej. To, co na pewno możesz zrobić, to sprawdzenie historii samochodu po VIN-ie. Serwisów, które na to pozwalają, jest wiele, ale na pewno warto zajrzeć na carVertical. Jednym z powodów jest to, że Volkswageny są często serwisowane w ASO i ta marka ma pewną historię akcji serwisowych – w carVertical szanse na odnotowanie takich napraw są całkiem spore. Poza tym sprawdzisz też masę innych rzeczy, które mogą być albo argumentem na tak, albo na nie.

Volkswagen Passat B6 TDI

W miarę możliwości – szczególnie w przypadku aut importowanych – dobrze też poprosić sprzedającego o skany lub zdjęcia dokumentów. Nie każdy będzie chciał je podać, ale jeśli wytłumaczysz, że masz 500 kilometrów do przejechania, to nie powinno być z tym większych problemów. Masz to zrobić po to, żeby uniknąć zakupu auta z umową “na Niemca”.

Obejrzyj, daj obejrzeć

Jeśli umawiasz się na oględziny, to samo skakanie wokół auta z miernikiem grubości lakieru nie jest szczególnie ważne. Zdecydowanie ważniejsze są oględziny mechanika. O tym, co sam możesz obejrzeć, nie będziemy się rozpisywać, za to już więcej warto powiedzieć o wizycie u mechanika. Jeśli kupujesz używanego Volkswagena, musisz powierzyć auto specjaliście na oględziny. To dość specyficznie skonstruowane samochody, więc jeśli nie chcesz jechać do ASO (bo to dość kosztowna usługa), spróbuj chociaż znaleźć mechanika, który ma większe niż inni doświadczenie z tą marką.

Volkswagen Passat 2006

Co się tyczy jazdy próbnej, to oczywistą jest rzeczą, że to Twój przywilej. Jeśli jednak oddasz kierownicę mechanikowi, ten będzie w stanie powiedzieć jeszcze więcej. Większość VW ma wielowahacze przynajmniej z przodu – wyczucie niewielkich luzów w takim zawieszeniu wymaga pewnej wprawy, dlatego to nie wstyd prosić o wsparcie.

Odkoduj Volkswagena

Każda marka korzysta z całej gamy własnych skrótów do oznaczania wyposażenia, ale w używanych Volkswagenach będzie ich naprawdę dużo. DSG, TSI, TFSI, a także BlueMotion czy 4Motion to nazwy i skróty różnych wariantów wyposażenia, typów silników, skrzyń biegów i technologii. Samo ich rozszyfrowanie może Ci jednak nie wystarczyć. Trzeba jeszcze zrozumieć, co one znaczą, żeby prawidłowo odczytać pewne dane. W silnikach TFSI normą jest na przykład palenie oleju, DSG jest rodzajem skrzyni półautomatycznej (a nie automatycznej, ale najpewniej tak będzie opisana) i tak dalej.

Volkswagen Golf TSI BlueMotion

Używane Volkswageny, zarówno starsze generacje, jak i auta najnowsze, są dostępne w wielu różnych wariantach, które różnią się od siebie na pozór nieznacznie – tymczasem brak lub obecność jakiegoś skrótu w opisie może świadczyć o całkiem sporym przeskoku jakościowym. Pod tym względem to jedna z najbardziej uciążliwych marek.

Prześledź historię jeszcze raz

O historii już było, a teraz o pewnym specyficznym jej aspekcie. Volkswagen to w Polsce bardzo popularna marka, więc i przekręty na przebiegu to chleb powszedni. I nie ma znaczenia, że teoretycznie w nowych samochodach to trudna sprawa – sprzedający nadal to robią. Użyj wszystkich dostępnych narzędzi, żeby spróbować potwierdzić autentyczność przebiegu. Odnieś dane z dokumentów także do stanu zużycia wnętrza. To oczywiście nadal nie da gwarancji, ale bardzo pilnuj tej kwestii.

Volkswagen Golf Variant

Pamiętaj, że w przypadku Volkswagenów w wersji kombi (Variant) sprowadzonych z Zachodu, przebieg rzędu 10 tysięcy km rocznie jest praktycznie nierealny. Te auta znacznie częściej robią po 40-50 tysięcy we flocie, więc jeśli znajdziesz taką “perełkę”, bądź podwójnie ostrożny.

Przeczytaj również