Przegryw z myjni chciał się tylko kawałek przejechać tym Ferrari klienta. Marzenie spełnił szybko i boleśnie

Przegryw z myjni chciał się tylko kawałek przejechać tym Ferrari klienta. Marzenie spełnił szybko i boleśnie

Podaj dalej

Nie każdemu w życiu dane jest choć raz przejechać się supersamochodem jak Ferrari. Jedyną szansę na to zwietrzył pewien przegryw pracujący na myjni samochodowej. Jak można się przekonać na nagraniu, los nie bez przyczyny nie uczynił go bogaczem.

Ferrari nawet nie pojechało prosto

Film, który obiega internet zarejestrowano w Turcji. Kolega wspomnianego przegrywa miał nagrać jak jego ziomek wybiera się na przejażdżkę Ferrari, zanim wróci jego właściciel. Pracownik myjni zaczął skręcać na główną ulicę i dodał mocno gazu, aby potężny silnik zaryczał na filmiku. Niestety długo to nie trwało.

@ilginc23Ferrari sahibi gelmeden bir gaza basıyım 😬💣✴️♬ orijinal ses – ilginç

Jak widać na powyższym nagraniu, Ferrari wpadło w nadsterowny poślizg, po czym przywaliło w krawężnik. Supersamochodem zaczęło miotać i ostateczne warty fortunę pojazd zawisł na tym nieszczęsnym krawężniku. Ciężko sobie wyobrazić jak pracownik myjni tłumaczył się właścicielowi. Mamy nadzieję, że supercar był ubezpieczony.

Trzeba cokolwiek umieć

Ten film udowadnia, że sportowe auta nie są idiotoodporne. Zanim zabierzemy się za sprawdzanie ich możliwości, warto najpierw mieć jakieś umiejętności. W przypadku ich braku, zdecydowanie nie należy wyłączać takich systemów jak kontrola trakcji. Oprócz ryzyka doprowadzenia do ogromnych strat finansowych, można stać się antybohaterem internetu. Kompromitacja wśród znajomych u niektórych bywa bardziej dotkliwym doświadczeniem, niż narażenie się na wielkie koszty.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News