Pozamiatane! Na rynek wszedł nowy, śmiesznie tani SUV! 29 tys. złotych i nie zajeżdża biedą. Kapitalne wyposażenie!

Pozamiatane! Na rynek wszedł nowy, śmiesznie tani SUV! 29 tys. złotych i nie zajeżdża biedą. Kapitalne wyposażenie!

Tata Punch

Podaj dalej

W ostatnim czasie kierowcy coraz częściej doceniają marki budżetowe. Poprawiające się wyposażenie, praktyczne rozwiązania i niska cena sprawiają, że przykładowo w całej Europie coraz lepiej radzi sobie Dacia. Duster to w końcu jeden z najtańszych SUV-ów, ale na rynku pojawił się ktoś o wiele tańszy.

Co to za nowy SUV?

Zazwyczaj za bardzo niską ceną kryje się bardzo słabe wyposażenie, ale ten stereotyp zdaje się łamać nowy SUV – Tata Punch. Najnowsze dzieło producenta z Indii mocno zaskakuje tym, co posiada i jak jest bezpieczne przy cenie niecałych 29 tys. złotych. Tyle mniej więcej wychodzi o przeliczeniu 549 tys. rupii indyjskich, które trzeba zapłacić za podstawową Tatę Punch w wersji Pure.

Nabywcy otrzymują w tej cenie 3-cylindrowy silnik 1,2 l o mocy 86 KM i 113 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Z pozoru może wydawać się to mało, ale z pomocą elektroniki (tryb Traction Pro) SUV jest w stanie wyjechać nawet z trudniejszego terenu. Pomagają w tym niezłe parametry sprzyjające delikatnemu off-roadowi. Punch ma bowiem kąt natarcia 20,3°, kąt zejścia 37,6°, kąt rampowy 22,2° oraz zdolność do zanurzenia w wodzie do poziomu 370 mm. Z ponad 190 mm prześwitem nie ma strachu na dziurawych drogach. Bagażnik ma 366 litrów a w baku zmieści się 37 litrów benzyny.

Tata Punch

Co tak tanio?

No dobra, co z tym autem jest nie tak, że jest aż tak tani? Pomyślicie, że pewnie jest niebezpieczny, ale nic z tych rzeczy. Punch zbudowany na platformie ALFA uzyskał 5 gwiazdek w teście zderzeniowym Global NCAP! W efekcie to najbezpieczniejszy w historii samochód sprzedawany w Indiach. Zazwyczaj na takie rynki auta mają spore ubytki w wyposażeniu bezpieczeństwa, czego efektem jest czasem nawet… brak gwiazdek NCAP. W Tacie Punch za przednie poduszki powietrzne nie trzeba dopłacać ani pajsy.

Tata Punch

W takim razie pewnie nie ma żadnej elektroniki? Tu można się zdziwić, bo możliwości technologiczne auta są imponujące. Owsze, w najtańszej wersji Pure nie ma wypasu, ale jest nawet składany 3,5-calowy ekran infotainmentu z nawigacją! Za niecałe 29 tys. zł SUV wyposażony jest też oczywiście w ABS, ISOFIX-y, centralny zamek, czy elektrycznie opuszczane szyby z przodu. Co ciekawe, drzwi otwierają się pod kątem aż 90 stopni, a kierunkowskazy wykonano w technologii LED.

Tata Punch

Co za dopłatą?

Jednak wchodząc już w pakiet Acomplished (w przeliczeniu 38,2 tys. zł) ekran rozrasta się do 7 cali i ma Android Auto oraz Apple CarPlay. Ponadto Punch doposażony jest wtedy m.in. w czujniki cofania, tylne lampy LED, tempomat czy wspomniany tryb Traction Pro (tylko w automacie). Uruchamianie samochodu odbywa się wtedy za pomocą przycisku Start/Stop.

Tata Punch

Największy wypas, wersja Creative, kosztuje w przeliczeniu 44,5 tys. zł (5-biegowy manual) lub skrajnie 49,2 tys. zł (5-stopniowy automat). Wówczas dochodzą m.in. reflektory projekcyjne, relingi dachowe, 16-calowe alusy, czujnik deszczu czy automatyczna klima. Do tego dochodzi możliwość sparowania smartfona do otwierania auta, aktualizacji oprogramowania lub elektronicznej diagnostyki auta.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News