PILNE: Rząd może wprowadzić duże obniżki dla kierowców w Polsce! Argumenty są mocne. "To polska racja stanu"

PILNE: Rząd może wprowadzić duże obniżki dla kierowców w Polsce! Argumenty są mocne. "To polska racja stanu"

Duże obniżki dozwolonej prędkości na autostradach

Podaj dalej

W Sejmie pojawił się kontrowersyjny apel, który może sprawić, że rząd w przyspieszonym tempie mocno obniży kierowcom dozwoloną prędkość na autostradach. Jeśli tak się stanie, będzie można zapomnieć o legalnym podróżowaniu przy 140 km/h. Pomysł argumentuje się tym, iż wolniejsze autostrady są „polską racją stanu”.

Ile może wynosić ograniczenie prędkości na polskich autostradach?

Nowe przepisy nie wymagałyby czasochłonnego procesu legislacyjnego. Partia Razem apeluje bowiem, aby minister infrastruktury, Andrzej Adamczyk wprowadził tylko czasowe ograniczenie prędkości na autostradach. Zamiast 140 km/h miellibyśmy jeździć nie szybciej niż 120 km/h, czyli tyle, ile na drodze ekspresowej. Wbrew pozorom nie chodzi tu o bezpieczeństwo, a bardziej o uniezależnienie się od rosyjskiej ropy, której mielibyśmy kupować mniej.

„To interes nas wszystkich, to polska racja stanu, by tych paliw jak najmniej zużywać” – mówiła Paulina Matysiak, posłanka Lewicy. „Nie możemy kupować ropy od Rosji i nie chcemy jej kupować. Nie powinniśmy w ten sposób finansować zbrodni na Ukraińcach i imperialnej polityki Rosji. To, co możemy zrobić, to jechać wolniej, jechać bezpieczniej. W gestii ministra infrastruktury i rady ministrów jest zastanowienie się nad takim czasowym wprowadzeniem ograniczenia prędkości na autostradach” – oświadczyła reprezentantka Lewicy.

Przeciwdziałanie katastrofie klimatycznej

Czy ograniczenie prędkości na autostradach może zmniejszyć konsumpcję paliw? Oczywiście, wśród tych, którzy będą się do niego stosować jak najbardziej. „Według danych Europejskiej Agencji Środowiska, każde zmniejszenie prędkości nawet o 10 km/h to oszczędności rzędu kilkunastu procent na zużyciu paliwa” – wylicza Paulina Matysiak. Jednak Partia Razem argumentuje swój pomysł także troską o klimat, bo niższe prędkości to niższa emisja CO2.

„Transport drogowy dzisiaj to jest około 20 proc. emisji gazów cieplarnianych” – przytoczył Maciej Szlinder z Partii Razem. „Oczywiście to, jak szybko jedziemy autami, ma wpływ na to, jak duże są emisje. Ma też wpływ na to, jaka jest jakość powietrza, szczególnie w przypadku starych diesli. W momencie, w którym mamy pandemię i wojnę, wiele osób zapomina o zagrożeniu związanym z katastrofą klimatyczną. Ale to nie czyni tego zagrożenia mniej realnym. Trudno będzie nam wytłumaczyć przyszłym pokoleniom, dlaczego tych emisji nie chcieliśmy ograniczać, tylko dlatego, że nam się spieszyło” – dodał poseł.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News