PILNE: Od 7 kwietnia w Polsce obowiązuje nowa cena za diesel, benzynę i LPG! Kierowcy tankują paliwo pełni optymizmu

PILNE: Od 7 kwietnia w Polsce obowiązuje nowa cena za diesel, benzynę i LPG! Kierowcy tankują paliwo pełni optymizmu

Od 7 kwietnia nowa cena za diesel, benzynę i LPG

Podaj dalej

Na światowych rynkach energii doszło do istotnego wydarzenia, które zbliża nas do realnych obniżek cen paliw. Już przed weekendem diesel, benzyna i LPG w Polsce mogą kosztować mniej za sprawą coraz niższych cen w hurcie i załamania notowań ropy naftowej. Pierwsze korekty na stacjach paliw są możliwe już w czwartek, 7 kwietnia.

Kontrakty terminowe na ropę naftową gwałtownie spadły dopiero na koniec środowej sesji giełdowej. Notowania surowca osiągnęły najniższe poziomy od 16 marca, bo odmiana brent kosztowała tylko 101,07 dolarów za baryłkę. Z kolei wariant WTI potaniał jeszcze bardziej, bo za niego płacono 96,23 dolary za baryłkę. Od 7 kwietnia obserwuje się minimalne odbicie, ale to wciąż optymistyczny poziom ok. 102 dolarów w przypadku ropy brent.

Dlaczego ropa tak mocno potaniała?

Powodem załamania kursu było ogłoszenie państw członkowskich Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE). Zadeklarowały one, że uwolnią 120 milionów baryłek ropy z rezerw strategicznych, aby spróbować stłumić wzrost cen. Jak ustalił Reuters, połowę zapewnią Stany Zjednoczone, których zobowiązanie częściowo wykorzysta zasoby z ostatnio ogłoszonego uwolnienia 180 mln baryłek z rezerw.

Kolejne rezerwy ropy trafiają na rynek
fot. freepik.com – feepikcontributorthailand

MAE uwolniła rezerwy w tym roku już po raz drugi, skutecznie zwiększając światową podaż o około 2 miliony baryłek dziennie. Eksperci wskazują, że powinno to wprowadzić spokój na rynku ropy na około 2 miesiące. Grupa MAE ma łącznie około 1,5 miliarda baryłek w rezerwach strategicznych. Jednak liczy na to, że to na razie wystarczy do uspokojenia rynku.

Nawet Chiny nie chcą ropy z Rosji

Rośnie presja na embargo na rosyjską ropę, której utrata może już nie paraliżować notowań surowca. Od Władimira Putina ropy nie będzie już kupować USA, a niebawem podobny zakaz może uchwalić Unia Europejska. Co ciekawe, także państwowe koncerny z Chin unikają zawierania nowych umów z Rosją na dostawy ropy, mimo obniżek. Największy na świecie importer surowca zmaga się dodatkowo z nową falą koronawirusa, który wymusił lockdown m.in. Szanghaju.

Impulsem do tańszej ropy jest też mocniejszy dolar oraz zaskakujący wzrost amerykańskich zapasów ropy naftowej. W ostatnim tygodniu udało się je zwiększyć o 2,4 mln baryłek, choć analitycy spodziewali się spadku po uwolnieniu niemal 4 mln baryłek z rezerw. To efekt wzrostu wydobycia, które obecnie osiągnęło pułap 11,8 mln baryłek dziennie. Takiej wydajności nie obserwowano od końca 2021 r., a wkrótce produkcja może jeszcze wzrosnąć.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News