PILNE: Od 2022 r. Polsat otworzy sieć stacji paliw. Zmiotą konkurencję! Po ile kierowcy będą tankować na Polsacie?

PILNE: Od 2022 r. Polsat otworzy sieć stacji paliw. Zmiotą konkurencję! Po ile kierowcy będą tankować na Polsacie?

Od 2022 r. Polsat otworzy sieć stacji paliw

Podaj dalej

W latach 2022-2026 Cyfrowy Polsat zainwestuje grube miliardy złotych i wejdzie na rynek m.in. stacji paliw. To będzie spektakularny debiut, który przynajmniej na początku zmiecie konkurencję w Polsce. Są już pierwsze wyliczenia, po ile kierowcy będą tankować „na Polsacie”.

Pełny łańcuch dostaw

Nowe stacje paliw to jednak tylko jeden z elementów nowej strategii Cyfrowego Polsatu. Potentat rynku medialnego i telekomunikacyjnego (z Polkomtelem) od 2022 r. rozpoczyna budowę trzeciego filaru strategicznego. Ma to być tania i ekologiczna energia wodorowa. Wraz z Zespołem Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (ZE PAK) spółka Zygmunta Solorza-Żaka ma być wiodącym producentem zielonego wodoru.

Koniec Diesla nie musi skazywać na elektryka. Jest nadzieja dla wodoru

Trwają już testy pierwszych magazynów dla paliwa wodorowego, który docelowo ma być wytwarzane w liczbie 40 ton na dobę. Ma to wystarczyć do zapewnienia go na 30 stacjach tankowania wodoru, które powstaną w ciągu 5 lat. Pierwsze takie punkty czekają na pozwolenia na budowę i mają to być pierwsze w historii ogólnodostępne stacje paliw z wodorem. Dotychczasowe inwestycje pozostają na terenach prywatnych (m.in. Polsatu).

To jednak nie wszystko, bo ZE PAK stworzyło prototyp polskiego autobusu wodorowego. Ich produkcja ma ruszyć jeszcze w 2023 r. w świdnickich zakładach. Wydajność ma sięgać 100 egzemplarzy rocznie. Łączny koszt inwestycji Grupy Polsat Plus ma wynieść aż 5,5 miliarda złotych.

Po ile paliwo na Polsacie?

Aktualnie ciężko oszacować stawki na stacjach tankowania wodoru, bowiem jest to mocno uzależnione od cen energii. Problem w tym, że 70 proc. ceny wodoru to energia konieczna do jego wytworzenia. Rząd w Polskiej Strategii Wodorowej oszacował, że koszt produkcji wodoru z energii z farm wiatrowych to ok. 27 zł (6 euro) za kilogram.

Toyota Mirai

Jak zauważa elektrowoz.pl, samochody osobowe zasilane wodorem zużywają średnio ok. 0,93 kg wodoru na 100 km. To daje koszt 25 zł za przejazd takiego dystansu. Jednak te szacunki nie uwzględniają kosztów logistycznych, podatków, marż itp. Zdaniem portalu, realny koszt przejechania 100 km (przy rządowych założeniach) to co najmniej 60 zł albo i więcej.

To sprawia, że pod względem kosztów użytkowania, ciężko mówić o autach wodorowych jako alternatywie dla zeroemisyjnych pojazdów na prąd. Niewiele może zmienić także spodziewany spadek kosztu produkcji wodoru o 44 proc. do 2030 r. Konieczna byłaby do tego obniżka stawek za prąd, ale jeśli ten będzie tańszy, to automatycznie jazda elektrykiem także będzie tańsza.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News