PILNE: Od 19 kwietnia gwałtowana zmiana ceny za diesel i benzynę! To dlatego ceny paliw w Polsce czeka duża huśtawka [RAPORT]

PILNE: Od 19 kwietnia gwałtowana zmiana ceny za diesel i benzynę! To dlatego ceny paliw w Polsce czeka duża huśtawka [RAPORT]

benzyna ceny paliw diesel

Podaj dalej

Pierwszy dzień po Świętach Wielkanocnych rozpoczął się od nienajlepszych wieści dla kierowców. Od 19 kwietnia w Polsce diesel i benzyna drożeją bardziej niż oczekiwano. Niestety wygląda na to, że przed nami czas, w którym duża chwiejność cen paliw będzie coraz częstsza.

Ropa drożeje, paliwo w hurcie także

O ile przed wielkanocnym weekendem zapowiadano podwyżki na stacjach paliw, to nie spodziewano się, że już 19 kwietnia sytuacja tak się pogorszy. Od wtorku w rafineriach rosną hurtowe ceny paliw, zwłaszcza oleju napędowego. Taka sytuacja dość szybko może przełożyć się na wzrost cen za diesel do poziomu co najmniej 7,16 zł/l.

Od 1 kwietnia rząd daje zniżkę na diesel, benzynę, LPG
fot. stock.adobe.com – LIGHTFIELD STUDIOS

Podwyżki w hurcie to efekt niepokojów na rynku ropy naftowej, która w poniedziałek wyraźnie zdrożała. Ropa brent w pewnym momencie kosztowała ponad 114 dolarów za baryłkę, ale sesję zakończono na poziomie niespełna 113 USD/bbl. Także około 1-procentowy wzrost zanotowano na amerykańskiej ropie WTI, która zbliżyła się do bariery 110 USD/bbl (109,81).

Dlaczego kryzys w Libii jest odczuwalny w Polsce?

Skok cen ropy to efekt wydarzeń w Libii, gdzie zamknięto największe pole naftowe Al-Sharara. Bogaty w złoża kraj w Afryce Północnej jest nękany przez kryzys polityczny. Premier Abd al-Hamid ad-Dubajba nie chce oddać władzy na mocy porozumień z Libijską Armią Narodową. 10 lutego na jego następcę został wybrał Fathi Bashagha, ale ad-Dubajba wykręca się, że wyboru dokonała tylko Izba Reprezentantów, która kontroluje północno-wschodnią część kraju.

Libia zamknęła największe pole naftowe
fot. freepik.com – noomcpk

Polityk uznał, że odda władzę w Trypolisie dopiero po wyborach ogólnokrajowych. W efekcie przywódcy plemienni południowej Libii w proteście zamknęli największe pole naftowe, które produkuje ok. 450 tys. baryłek ropy dziennie. Protesty zaczęły się już w weekend, gdy zamykano mniejsze pola naftowe. To spowodowało, że wydobycie w Libii spadło z poziomu 1,2 mln baryłek dziennie do poniżej 800 tys.

Choć wydawałoby się, że Libia nie jest kluczowym graczem na rynku ropy, to w obliczu unikania rosyjskiej ropy, każda baryłka ma znaczenie. „Przy tak ograniczonych globalnych dostawach, nawet najmniejsze zakłócenia mogą mieć ogromny wpływ na ceny” – powiedział Jeffrey Halley, analityk w domu maklerskim OANDA, cytowany przez Reuters. To także niestety zapowiedź cenowej huśtawki cen paliw, ponieważ drobne zawirowania są powszechne.

Popyt w Chinach nie wraca z impetem

Jeszcze wyższy wzrost cen ropy hamują wciąż Chiny, największego importera tego surowca na świecie. Mimo luzowania lockdownu, kraj wysyła sprzeczne sygnały, co do otwarcia gospodarki. Poniedziałkowe dane pokazały, że Chiny rafinowały w marcu o 2 proc. mniej ropy niż rok wcześniej. Przerób spadł do najniższego poziomu od października, ponieważ gwałtowny wzrost cen ropy obniżył marże, a twardy lockdown zmniejszył popyt.

Źródło: Reuters / AP / oprac. własne

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News