PILNE: Od 18 kwietnia zupełnie nowe ceny paliw w Polsce! Po świętach zmieni się wszystko - diesel, benzyna i LPG [RAPORT]

PILNE: Od 18 kwietnia zupełnie nowe ceny paliw w Polsce! Po świętach zmieni się wszystko - diesel, benzyna i LPG [RAPORT]

diesel benzyna paliwo cena paliw paliwa

Podaj dalej

Ceny paliw w Polsce przed Świętami Wielkanocnymi spadły ku uciesze kierowców. Jednak z każdym dniem stawki za diesel, benzynę i LPG będą rosły. O ile? Znamy już pierwsze prognozy analityków.

To już koniec serii obniżek

Polacy obserwują obniżki cen na stacjach paliw już drugi tydzień z rzędu. „Litr benzyny Pb95 potaniał w skali tygodnia 8 gr/l do poziomu 6,42 zł” – wylicza Rafał Zywert, analityk BM Reflex. „Ceny diesla spadły w skali tygodnia o 20 gr/l do 7,03 zł/l. Za litr autogazu płacimy 4 gr mniej niż przed tygodniem, a średnia cena tego paliwa to obecnie 3,64 zł/l” – dodaje.

Tak tanio nie było od początku marca, choć wciąż jest to wyraźnie drożej niż przed inwazją Rosji na Ukrainę. Przed 24 lutego benzyna kosztowała średnio 5,57 zł/l, a diesel 5,62 zł/l. Mimo redukcji podatków, na powrót do takich stawek nie ma co liczyć. Mało tego, trzeba być gotowym na podwyżki, bo tylko do wczoraj ceny w hurcie wzrosły o około 8 gr/l, a dziś będzie jeszcze drożej.

Polacy stosują nowy trik na tańszy diesel, benzynę i LPG
fot. stock.adobe.com – burak

Jak bardzo może podrożeć diesel, benzyna i LPG?

„Niewykluczone, że druga połowa kwietnia przyniesie nam podwyżki cen benzyn i diesla rzędu 10-15 gr/l” – ostrzega Rafał Zywert. To oznacza, że od 18 kwietnia na stacjach może upowszechniać się średnia cena benzyny ok. 6,55 zł/l, a oleju napędowego ok. 7,15 zł/l. LPG średnio może być sprzedawane po 3,75 zł/l. „Powrót cen paliw do trwałych wzrostów w krótkim okresie wydaje się jednak mniej prawdopodobny” – uspokaja ekspert BM Reflex. Na razie bowiem rynek jest spokojny, dzięki uwolnieniu dużych (240 mln baryłek) rezerw strategicznych ropy przez USA i Międzynarodową Agencję Energetyczną (MAE).

Dlaczego ropa drożeje?

O tym, że podwyżki są na razie nieuniknione przekonują wydarzenia na światowych rynkach. Wczoraj na koniec dnia kontrakty terminowe na ropę brent osiągnęły poziom 111,70 dolarów za baryłkę. Amerykańska ropa WTI dobiła do prawie 107 USD/bbl. Wzrost notowań to efekt coraz bardziej prawdopodobnego stopniowego wycofywania rosyjskiej ropy z Unii Europejskiej. „New York Times” sugeruje, że stopniowy zakaz ma dać czas takim krajom jak Niemcy na znalezienie alternatywnych dostawców.

Rynek ropy naftowej
fot. freepik.com – feepikcontributorthailand

Jak ustalił Reuters, największe światowe domy handlowe planują w maju ograniczyć zakupy ropy naftowej i paliw od kontrolowanych przez Kreml rosyjskich spółek naftowych. Także MAE ostrzegła w środę, że od maja na rynku może dziennie brakować około 3 milionów baryłek rosyjskiej ropy. Z kolei już w tym miesiącu przewiduje się ubytek 1,5 mln baryłek dziennie. Jednak czynnikami hamującymi wzrost cen surowca jest m.in. wzrost wydobycia w USA (a zarazem zwiększenie zapasów) oraz planowany mniejszy o 6 proc. przerób ropy przez chińskie rafinerie (największego importera ropy na świecie).

Źródło: www.reflex.com.pl / Reuters

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News