PILNE: Od 15 czerwca nagła zmiana przepisów dla kierowców! Kara za 1 dzień zwłoki to aż 8000 zł. Fala komentarzy po decyzji rządu

PILNE: Od 15 czerwca nagła zmiana przepisów dla kierowców! Kara za 1 dzień zwłoki to aż 8000 zł. Fala komentarzy po decyzji rządu

Od 15 czerwca nagła zmiana przepisów dla kierowców

Podaj dalej

Miliony kierowców są w głębokim szoku po zaskakującej decyzji rządu. Od 15 czerwca niezliczona liczba zmotoryzowanych może być stratna o ponad 8000 złotych. Zdania co do słuszności rządowego posunięcia są podzielone, bo według niektórych to najgorszy możliwy moment na takie zmiany.

Opieszałość nie popłaca

Kupowanie samochodu to czynność, podczas której chcemy dobrze wszystko przeanalizować. W końcu to niemały wydatek pieniędzy, a za nieprzemyślane zakupy praktycznie nie da się odzyskać pieniędzy od sprzedawcy. Jednak zbytnie odwlekanie decyzji od zakupu też bywa niekorzystne, co udowadnia najnowsza decyzja rządu Wielkiej Brytanii. Departament Transportu ogłosił wczoraj, że ze skutkiem natychmiastowym kończy program dopłat do samochodów elektrycznych.

To niemałe zaskoczenie dla obywateli Wielkiej Brytanii, w tym setek tysięcy Polaków żyjących na wyspach. Grant w wysokości 1500 funtów (ok. 8 050 zł) był przyznawany kierowcom, zakupującym tani samochód elektryczny. Za próg cenowy takowego pojazdu uznano kwotę 32 tys. funtów, czyli ok. 171,7 tys. zł. Od 15 czerwca nie można już składać wniosków o dofinansowanie na zakup niedrogiego elektryka. Spóźnialscy zapłacą o ok. 8000 zł więcej niż dotychczas planowali, więc w praktyce to duża kara dla tych, którzy z zakupem spóźnili się, np. 1 dzień. Wniosek o grant mogą złożyć jeszcze tylko te osoby, które zakupiły bateryjnego elektryka w ciągu 2 dni od ogłoszenia decyzji.

ionity audi punkty ładowania
fot. Audi

Dlaczego zlikwidowano dotacje?

Wbrew wyobrażeniom niektórych przeciwników elektromobilności, wycofanie się z powszechnych dopłat dla aut elektrycznych to nie przejaw tego, iż od samochodów na baterie się odchodzi. Wielka Brytania bardzo dobrze wypada pod względem sprzedaży pojazdów na prąd. Jednak rząd uznał, że środki przeznaczone na ten program woli wykorzystać na rozbudowę sieci ładowania. Tempo przyrostu tych urządzeń nie nadąża bowiem za popularnością elektryków.

Na dotację będą mogli już liczyć tylko kupujący elektryczne taksówki, furgonetki, ciężarówki, motocykle czy pojazdy przystosowane do przewozu osób niepełnosprawnych. Wśród pozostawionych zachęt dla planujących zakup elektrycznego samochodu osobowego do celów prywatnych wymienia się głównie zwolnienie z podatku drogowego (VED). Przy szalejących cenach diesla i benzyny, takie samochód to też niższe koszty użytkowania względem aut spalinowych. W przypadku pojazdów służbowych na prąd wciąż można liczyć na preferncyjne stawki podatkowe (oszczędności ponad 2000 funtów rocznie).

Najgorszy możliwy moment

Jednak eksperci z brytyjskiej branży samochodowej twierdzą, że to zły moment na zniesienie dotacji dla osób fizycznych. Mike Hawes ze stowarzyszenia SMMT zwraca uwagę, że Wielka Brytania będzie jedynym dużym rynkiem bez powszechnego dofinansowania dla samochodów na prąd. Jego zdaniem ta decyzja pojawia się w „najgorszym możliwym momencie”, ponieważ rynek jeszcze się nie ożywił po kryzysie wywołanym niedoborami podzespołów. Eksperci obawiają się, że może to doprowadzić do zahamowania tempa dochodzenia do neutralności klimatycznej w transporcie. W minionym roku sprzedaż elektrów wzrosła w UK o 70 proc. Co szósty nowy samochód w Wielkiej Brytanii jest elektryczny.

Źródło: The Guardian / gov.co.uk

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News