PILNE: Od 1 sierpnia w Polsce tak zmienią się ceny za diesel, benzynę i LPG. Ekspert ma dla Polaków dobre i złe wieści [RAPORT]

PILNE: Od 1 sierpnia w Polsce tak zmienią się ceny za diesel, benzynę i LPG. Ekspert ma dla Polaków dobre i złe wieści [RAPORT]

Od 1 sierpnia tak zmienią się ceny za diesel, benzynę i LPG

Podaj dalej

Choć w te wakacje paliwo tanieje, to eksperci radzą nie przyzwyczajać się do utrzymania tego trendu. Sytuacja na świecie sugeruje, że wkrótce diesel, benzyna i LPG mogą być naprawdę droższe. Prognoza cen paliw dla Polski na najbliższy tydzień jest jeszcze optymistyczna. Jednak branżowy portal e-petrol.pl ostrzega, że możemy być u szczytu fali obniżek na stacjach.

„Na stacjach zobaczyliśmy 12-groszą obniżkę notowań benzyny i średnio za litr 95-oktanowej odmiany tego paliwa płacimy aktualnie w Polsce 7,32 zł/l” – wskazuje Grzegorz Maziak, analityk rynku paliw e-petrol.pl/. „W dół poszła też cena oleju napędowego. Tutaj spadek wyniósł tylko 2 gr do poziomu 7,57 zł/l, ale to i tak miła niespodzianka dla kierowców. Spodziewaliśmy się, że diesel może w końcówce lipca drożeć. W ślad za pozostałymi paliwami w dół poszły też notowania autogazu, o 4 gr, taki spadek zanotowaliśmy w przypadku cen tego paliwa do poziomu 3,55 zł/l” – wylicza.

Ile zapłacimy za diesel, benzynę i LPG?

„Prognozy na nadchodzący pierwszy tydzień sierpnia cały czas są optymistyczne dla kierowców” – ocenia ekspert. „Spodziewamy się, że obniżkowa tendencja będzie kontynuowana. W przypadku benzyny zmiany znowu mogą sięgnąć kilkunastu groszy. Przyspieszyć mogą też obniżki w przypadku oleju napędowego, choć tutaj raczej na dwucyfrowe obniżki nie liczymy. Natomiast ustabilizować mogą się ceny autogazu” – prognozuje.

Tym samym benzyna Pb95 może w dniach 1-7 sierpnia osiągnąć pułap średnio 7,20 zł/l. Z kolei diesel może dojść lub zbliżyć się do średniej ogólnopolskiej na poziomie 7,50 zł/l. Za LPG Polacy powinni płacić mniej więcej tyle co teraz, czyli ok. 3,35 zł/l.

Przyszłość nie wygląda różowo

„Natomiast w trochę dłuższej perspektywie sytuacja nie wygląda już tak optymistycznie dla kierowców” – przestrzega Grzegorz Maziak. „Widzimy, że ropa naftowa, która jeszcze w połowie lipca spadała do dwucyfrowych poziomów znowu drożeje w ostatnich dniach. Pod koniec tego ostatniego tygodnia lipca notowania ropy Brent na giełdzie w Londynie zbliżają się do poziomu 100 dolarów. Jeżeli taki kierunek zmian na rynku naftowym zostanie utrzymany, to też ta spadkowa tendencja na detalicznym rynku paliw w Polsce z pewnością się zakończy” – twierdzi.

„A co jest przyczyną tych podwyżek notowań ropy naftowej? W ostatnim czasie znów szantaż gazowy Rosji” – wskazuje analityk. „Groźba zakręcenia kurka z dostawami gazu do Europy powoduje, że alternatywne surowce energetyczne drożeją. W górę notowania ropy pchały też w ostatnich dniach informacje o spadających zapasach paliw i surowca w USA. Szczególnie w przypadku benzyny widać, że popyt na to paliwo cały czas utrzymuje się na niezłym poziomie. W sytuacji ograniczenia podaży i surowca (tutaj patrzymy na Rosję) i też paliw, ograniczone możliwości rafineryjne na świecie powodują, że na rynku naftowym widzimy wzrost cen” – tłumaczy.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News