PILNE: Kierowcy w Polsce z tymi telefonami nie mają prawa wjazdu na autostradę! Są wśród nich bardzo znane modele [LISTA]

PILNE: Kierowcy w Polsce z tymi telefonami nie mają prawa wjazdu na autostradę! Są wśród nich bardzo znane modele [LISTA]

Węzeł Kielce Południa – S7

Podaj dalej

Od 1 października niektórzy kierowcy w Polsce muszą korzystać z aplikacji e-TOLL, aby legalnie jeździć po autostradzie A2 lub A4. Z końcem listopada zapewne ich przybędzie, bowiem zniknie manualny system poboru opłat na bramkach. Problem w tym, że wiele osób nie zainstaluje aplikacji e-TOLL, bowiem wiele popularnych smartfonów nie spełnia wymogów technicznych.

Na razie z e-TOLL muszą korzystać jedynie kierowcy pojazdów o DMC powyżej 3,5 tony. Jednak od grudnia odcinki autostrad A2 lub A4 (zarządzane przez GDDKiA) zlikwidują manualny system poboru opłat. Kierowcy w Polsce myśleli, że wtedy bezproblemowo przejdą sobie na aplikację e-TOLL, która wręcz pomoże omijać korki. Tyle teoria, ale w praktyce może nie być tak różowo, bowiem apka zbiera fatalne recenzje i nie wszędzie da się ją zainstalować.

e-TOLL obowiązuje od 1 października
graf. KAS

Jaki telefon nie sprosta e-TOLL?

Zgodnie z oficjalnymi danymi, aplikacja e-TOLL działa na urządzeniach z systemem Android 6.0 (dość stary), choć zalecana jest wersja 11 lub nowsza. Nieco gorzej sprawa wygląda w przypadki iOS, który musi być co najmniej w wersji z liczbą 13. To oznacza, że użytkownicy takich popularnych urządzeń jak iPhone 5S, iPhone 6/6 Plus czy iPad Mini 3 nie zainstalują aplikacją. Użytkownicy Androida nie mają się z czego śmiać, bowiem recenzenci zgłaszają całą masę błędów w funkcjonowaniu e-TOLL.

Jeżeli nasze urządzenie mobilne z modułem GPS nie udźwignie wymagań e-TOLL są jeszcze inne opcje. Można zakupić jedno ze zgodnych z systemem urządzeń pokładowych (OBU – ich lista tutaj) lub lokalizator (ZSL – lista kompatybilnych). To jednak alternatywa bardziej dla kierowców zawodowych. Dla tych, którzy podróżują osobówkami pozostaje zakup biletu, ale te na bramkach będą sprzedawane do 30 listopada. Potem trzeba to zrobić online lub na autostradowym MOP-ie.

e-TOLL od 1 października

Użytkownicy nie zostawili suchej nitki

Choć system e-TOLL miał być skokiem cywilizacyjnym dla jeżdżących A2-ką lub A4-ką, to na razie aplikacja powoduje sporo frustracji. Przed korzystaniem z niej warto przeklikać sobie ją w domu, bowiem potrzeba wielu szczegółowych informacji. Nie brakuje też błędów lub zawieszenia działania, dlatego nie warto wdrażać się na dojeździe do bramek. Dodatkowo kierowcy już narzekają, że apka jest mało intuicyjna i rozpraszająca. Pojawiają się już meldunki o błędnie sklasyfikowanych pojazdach i niejasnym poborze opłaty, na którą wcześniej trzeba z góry przelać środki. Wiele emocji budzą także surowe kary, które opisaliśmy TUTAJ.

Przeczytaj również