PILNE: Już w wakacje diesel po 6,35 zł/l, benzyna jeszcze taniej! Polacy tyle czekali na takie informacje o cenach paliw [RAPORT]

PILNE: Już w wakacje diesel po 6,35 zł/l, benzyna jeszcze taniej! Polacy tyle czekali na takie informacje o cenach paliw [RAPORT]

W wakacje diesel po 6,35 zł/l?

Podaj dalej

Wysokie ceny paliw dają się mocno we znaki kierowcom w Polsce, ale jeszcze w wakacje to może się mocno zmienić. Na łamach polskiego Business Insidera pojawiła się sensacyjna prognoza, która sugeruje, że diesel może kosztować ok. 6,35 zł/l, a benzyna nawet mniej.

Te niezwykle optymistyczne przewidywania powstały w reakcji na nagłe załamanie cen ropy naftowej. Wczoraj surowiec na giełdzie w Londynie wyceniano nawet na ok. 107 dolarów za baryłkę, co stanowiło spadek o 6,2 proc. Ropa Brent tak tania nie była od 4 maja, a wtedy diesel i benzyna kosztowały śmieszne pieniądze (w porównaniu z obecnymi).

O ile taniej mogą kosztować diesel i benzyna?

Jak wskazał Business Insider, gdy ostatnio ropa kosztowała ok. 107 USD/bbl, to hurtowa cena netto oleju napędowego w rafinerii PKN Orlen wynosiła 6,35 zł/l. Jeszcze wczoraj diesel w hurcie kosztował 7,16 zł/l, a więc o 81 groszy więcej. To posłużyło do śmiałego wysnucia teorii, że „można oczekiwać wkrótce spadku ceny za litr o około 80 gr”.

diesel benzyna ceny paliw
fot freepik

Ta prognoza to jednak bardziej pobożne życzenia. Wszak ceny ropy to nie jedyny, a jeden z wielu czynników kształtujących hurtowe ceny paliw. To złożony proces, który nawet ma prawo się wydarzyć, obserwując to, co dzieje się na świecie. Aby to się faktycznie udało kciuki powinni trzymać nie tylko kierowcy. Tańsza ropa to szansa na niższe ceny wielu towarów oraz spowolnienia wzrostu inflacji.

Są szanse na spadki cen ropy

Należy od razu zaznaczyć, że wspomniana stawka 107 USD/bbl była tylko chwilowa, a na koniec sesji ropa Brent kosztowała już ok. 110 USD/bbl. To i tak wyraźny spadek, który ma kilka źródeł. Jednym z nich jest coraz większa obawa globalnej recesji gospodarczej. To z kolei może przełożyć się na niższy popyt na paliwo.

Jednocześnie tańsza ropa to „zasługa” Rosji, która oznajmiła, że w 2022 r. zwiększy eksport surowca. W praktyce oznacza to, że na rynku nie będzie brakować rosyjskiej ropy, ponieważ ta zostanie przekierowana na inne kierunki. Nowych odbiorców, m.in. Chiny oraz Indie skusiła dużo niższa cena (o 35 USD/bbl taniej niż Brent). Z takiego obrotu sprawy mocno niezadowolone są USA i Unia Europejska, które sankcjami niespecjalnie zmniejszyły dochody Kremla ze sprzedaży surowców.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News