PILNE: Diesel, benzynę i LPG w Polsce zatankujemy za śmieszne pieniądze! Kierowcy nie mogą nadziwić się patrząc na te ceny

PILNE: Diesel, benzynę i LPG w Polsce zatankujemy za śmieszne pieniądze! Kierowcy nie mogą nadziwić się patrząc na te ceny

Ceny paliw na Orlenie po obniżce akcyzy

Podaj dalej

Rynek paliw to ostatnio prawdziwy rollercoaster, ponieważ obserwujemy prawdziwą huśtawkę notowań. Jeszcze wczoraj rano wiele zwiastowało podwyżki, a dziś realnie możemy oczekiwać niższych cen na stacjach. Najnowsze wydarzenia na rynku naftowym sugerują, że diesel, benzyna i LPG wkrótce mogą być oferowane w naprawdę niskiej cenie. Dzieje się tak, ponieważ rafinerie będą miały możliwość kolejnych obniżek cen paliw w hurcie.

Kierowcy nie mogą nadziwić się cenom ropy

Wczoraj popołudniu doszło do nagłego spadku cen ropy aż o około 5 proc. Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) wywołał obawy o popyt na surowiec po tym, jak obniżył swoje prognozy wzrostu gospodarczego i ostrzegł przed wyższą inflacją. W efekcie ropa Brent spadła o 5,91 dolarów (-5,22 proc.), osiągając poziom 107,25 dolarów za baryłkę. Tymczasem amerykańska West Texas Intermediate (WTI) spadła o 5,65 USD (-5,22 proc.) do 102,56 USD/bbl.

Co ciekawe, ceny spadły pomimo niższej produkcji OPEC+, która w marcu produkowała o 1,45 mln baryłek dziennie poniżej swoich podwyższonych pod presją celów. Stało się tak, ponieważ rosyjska produkcja zaczęła spadać po sankcjach nałożonych przez Zachód za inwazję na Ukrainę. Reuters dotarł do raportu, w którym wykazano, że Rosja wyprodukowała około 300 tys. baryłek dziennie poniżej swojego marcowego celu (10,018 mln bpd).

Ceny ropy w dół
fot. stock.adobe.com – qiujusong

Teraz MFW obniżył swoją prognozę globalnego wzrostu gospodarczego o prawie cały punkt procentowy. Powołał się przy tym na rosyjską inwazję i stwierdził, że inflacja jest obecnie „wyraźnym i aktualnym zagrożeniem” dla wielu krajów. Niekorzystne perspektywy przyczyniły się do wzrostu presji cenowej wywołanej przez handel dolarem na najwyższym poziomie od dwóch lat. Mocniejszy dolar powoduje, że towary wyceniane w dolarach (jak ropa) stają się droższe dla posiadaczy innych walut, co może osłabiać popyt.

Popyt nie może się odbudować

Obawy o wzrost popytu były już w centrum uwagi po wstępnym sondażu Reutersa w poniedziałek. Wykazano w nim, że nieoczekiwanie zapasy ropy naftowej w USA prawdopodobnie wzrosły w zeszłym tygodniu. Jednocześnie gospodarka chińska wyraźnie spowolniła w marcu, pogarszając perspektywy. Te i tak już były osłabione przez restrykcje przeciw COVID-19 i konflikt na Ukrainie. Popyt na paliwo w Chinach, największym na świecie importerze ropy, na pewno zacznie rosnąć. Nie wiadomo jednak, w jakim tempie.

Tak wyraźny spadek cen ropy imponuje tym bardziej, że nadal nie rozwiązano impasu w Libii, która zamyka kolejne pola naftowe. Dostawy ropy z kraju nękanego podziałami politycznymi trafiają na spore utrudnienia (pisaliśmy o tym tutaj). Interesujące jest też to, że rynki nie reagują już panicznie podwyżkami na naciski na zaostrzenie sankcji wobec Rosji. Nawoływał wczoraj do tego premier Wielkiej Brytanii, Boris Johnson. Z kolei francuski minister finansów, Bruno Le Maire wyjawił, że Unia Europejska opracowuje wspólnotowe embargo na rosyjską ropę.

Źródło: Reuters

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News