Od maja Polacy będą musieli zapłacić 800 zł za przejazd autostradą A1! Uniknięcie opłaty będzie często niewykonalne

Od maja Polacy będą musieli zapłacić 800 zł za przejazd autostradą A1! Uniknięcie opłaty będzie często niewykonalne

Autostrada w Polsce

Podaj dalej

Już w maju kierowcy w Polsce muszą przygotować się na to, że przejazd m.in. autostradą A1 może być dużo droższy. Wielu kierujących będzie musiało zapłacić za to ok. 800 zł. Jednak będą i tacy, którym można naliczyć nawet 5000 zł. Istnieje prosty sposób na uniknięcie opłat, choć nie wszyscy temu podołają.

Te ogromne stawki to efekt decyzji Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, który zatwierdził ostateczną listę 39 nowych odcinkowych pomiarów prędkości. Te mają być montowane już z początkiem maja i zapewne będą prawdziwą żyłą złota. Wszyscy pamiętają jak tysiące kierowców na budowanej autostradzie A1 w Łódzkiem łapało mandaty jeden po drugim. GITD z przyjemnością schyli się po te pieniądze, które w zasadzie leżą na ulicy.

Autostrada A1 bez ograniczeń prędkości
fot. GDDKiA

Na A1 o mandat będzie najłatwiej

Łódzki fragment A1-ki (Pomorzany – Bociany) będzie miał najdłuższy, bo aż 19-kilometrowy odcinkowy pomiar prędkości. Na tak długim dystansie bardzo łatwo o pomyłkę, nawet nieumyślną. Zwłaszcza, że jest to fragment, na którym mogą (nie muszą) występować dodatkowe ograniczenia prędkości, np. do 100 km/h. Brak zwrócenia uwagi na znaki drogowe może mieć poważne konsekwencje. Jazda 130 km/h na takim odcinku może skutkować mandatem 800 zł i 7 punktami karnymi (ważnymi 2 lata).

Warto pamiętać, że recydywiści, czyli Ci, którzy już ostatnio zostali przyłapani na przekroczeniu prędkości zapłacą podwójnie. Jeśli odcinkowy pomiar prędkości zmierzy nam przekroczenie limitu o więcej niż 70 km/h, wówczas standardowo otrzymuje się 2500 zł mandatu i 15 pkt karnych. Recydywiści otrzymają rachunek na 5000 zł. Oczywiście tych wszystkich opłat można łatwo uniknąć, bo wystarczy jechać przepisowo. Jednak każdy wie, że nie jest to takie łatwe, a dla niektórych wręcz niewykonalne.

odcinkowy pomiar prędkości
fot. GDDKiA

Jadąc nad morze od Łodzi trzeba będzie uważać nie tylko na fragmencie Pomorzany/Bociany. Wyjątkowo długi odcinkowy pomiar prędkości będzie kawałek dalej, bo za Włocławkiem. Tam GITD przygotował 14-kilometrowy OPP od Węzła Nowy Ciechocinek do MOP Kałęczynek, niedaleko Torunia. Tam zapewne też „wyłoży” się sporo kierowców. Zwłaszcza niedługo po montażu urządzeń rejestrujących średnią prędkość pojazdu na odcinku pomiarowym.

Gdzie jeszcze trzeba uważać na OPP?

Kierowcy nie będą mieli też łatwej przeprawy przez obwonidcę Białobrzegów, czyli na drodze ekspresowej S7. Tam również wytyczono aż 14 km odcinkowego pomiaru prędkości. Oprócz tego w woj. mazowieckim urządzenia staną na odcinkach Kanie/Otrębusy, Nieporęt/Zielonka i obwodnicy Mszczonowa (S8). W woj. łódzkim oprócz A1, OPP trafią na trasy Dobroń/Pabianice, Chocianowicka/Łaskowice, Mokra Prawa, Biała Pierwsza/Biała Rządowa i Bychwel/Jadwinin.

odcinkowy_w_polsce_pomiar
źródło: ocdn.eu

Sporo, bo 6 nowych OPP przyjmie też woj. podkarpackie. Pomiarów należy spodziewać się na trasach Rzeszów/Nosówka, Gniewczyna Łańcucka/Gniewczyna Tryniecka, a także w miejscowościach Dukla (Trakt Węierski), Nowa Dęba, Lutcza i Podgrodzie. Na zmagania z OPP muszą być przygotowani kierowcy w woj. śląskim, przejeżdżający przez Katowice, Zabrze, Gliwice oraz na trasach Jankowice/Świerklany i Suszec/Kobielice. Przed OPP nie uchroni się też Wielkopolska, gdzie kamery trafią do Konina i na trasę Tarnowo Podgórne/Poznań Ławica.

GITD nie ominie też woj. opolskiego, gdzie urządzenia trafią na trasę Kietlice/Kilisino. Z kolei na Lubelszczyźnie należy spodziewać się ich założenia w Hrubieszowie i m. Gołąb. Województwo lubuskie otrzymało 2 nowe lokalizacje, a konkretnie miejscowości Białcz i Świdnica. Z kolei w woj. zachodniopomorskim montaż OPP przewidziano na trasie Łubianka/Brynka. Obdarowano też woj. dolnośląskie, gdzie kamery pojawią się we Wrocławiu, trasie Brzeg/Przylesie i fragmencie autostrady A4 (Kostomłoty/Kąty Wrocławskie).

Odcinkowy pomiar prędkości na A1 zarabia miliony
fot. GDDKiA

Województwo pomorskie oczekuje natomiast na montaż urządzeń w miejscowościach Borowo, Swarożyn oraz na trasach Borcz/Babi Dół oraz Baciuty/Łupianka Stara. W woj. kujawsko-pomorskim oprócz wspomnianego wcześniej 14-kilometrowego OPP na A1 (Węzeł Nowych Ciechocinek/MOP Kałęczynek), urządzenia trafią do Rycerzewa i trasę Rogoźno Zamek/Kłódka. Harmonogram montażu 39 nowych kamer nie jest jeszcze dokładnie znany poza tym, że prace zaczną się w maju tego roku. Po zakończeniu prac w Polsce będą działać łącznie 73 OPP.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News