Od grudnia może zabraknąć nam diesla! Potrzeba miliona litrów miesięcznie, ale już nie ma skąd wziąć. Ostry komentarz prezesa

Od grudnia może zabraknąć nam diesla! Potrzeba miliona litrów miesięcznie, ale już nie ma skąd wziąć. Ostry komentarz prezesa

MPK Wrocław

Podaj dalej

Tegoroczna zima może być sporym wyzwaniem dla mieszkańców Wrocławia. Sen z powiek spędza tam widmo wysokich kosztów ogrzewania, a do tego dochodzi groźba chaosu w komunikacji miejskiej. MPK Wrocław musi do końca listopada znaleźć dostawcę sporej ilości diesla. Nie jest łatwo, bowiem do pierwszego przetargu… nikt się nie zgłosił.

Nikt nie da diesla na takich warunkach

Wrocławskie MPK stoi pod ścianą, bo za niecałe 3 miesiące (30 listopada) kończy się okres wypowiedzenia dostawy paliw przez spółkę Lotos. Jak podaje MPK Wrocław, wypowiedzenie złożono w czerwcu, choć dwa miesiące wcześniej ta sama spółka podpisała aneks przedłużający umowę do listopada 2024 r. Jednak finalizacja fuzji z Orlenem wiele zmieniła, a przejęcie dostaw przez energetycznego giganta jest nieoczywiste.

MPK Wrocław
fot. MPK Wrocław

Wyzwanie jest spore, bo w krótkim czasie trzeba zabezpieczyć dostawy na poziomie 800 tys. do niemal miliona litrów diesla miesięcznie. MPK Wrocław rozpisało nowy przetarg, w którym rozeznanie ofertowe zrobiły Orlen, Lotos i trzeci, nieujawniony oficjalnie podmiot. Chętnych zabrakło, co prawdopodobnie jest pokłosiem wymagania naliczania ceny paliwa w oparciu o notowania giełdowe. W obecnej sytuacji jest to jednak ryzykowne dla dostawcy, którzy preferują opierać się o hurtowe ceny rynkowe.

Prezes nie gryzie się w język

Prezes MPK Wrocław jest wściekły, bo spodziewa się znaczących wzrostów cen. Tylko w ciągu dwóch lat roczne wydatki na diesel wzrosły tam dwukrotnie (z 34 na 68,5 mln zł). Sugeruje przy tym, że o stawkach mogą decydować nie tylko czynniki ekonomiczne. „Jesteśmy postawieni w sytuacji, w której średnia cena paliwa zależna będzie od decyzji i fanaberii polityków” – twierdzi Krzysztof Balawejder, prezes MPK Wrocław. „Można się tylko zastanawiać nad tym, którego prezesa zdanie będzie wiążące – prezesa Orlenu czy raczej tego z Nowogrodzkiej” – kwituje ostro.

MPK Wrocław
fot. MPK Wrocław

„Musimy ponownie ogłosić przetarg mając nadzieję, że tym razem ktokolwiek do niego przystąpi” – komentuje prezes Balawejder. „Co więcej, że nie będzie to tylko jeden oferent, który narzuci odgórnie swoje warunki. I że nie będzie to na pozór ekonomiczna decyzja o politycznym podłożu. Mówiliśmy o monopolu głośno, już przed dwoma miesiącami. Teraz ten scenariusz dzieje się na naszych oczach i za nasze – mieszkańców – pieniądze” – dodaje.

Elektryki dopiero w drodze

Miejski przewoźnik zapewnia, że pasażerowie nie mają się czego obawiać. Publiczne oświadczenia prezesa mogą jednak utrudnić uzyskanie dobrych warunków umowy od spodziewanego dostawcy. Czasu pozostało już naprawdę mało, a obecna flota autobusów MPK Wrocław jest w 100-procentach oparta na silnikach Diesla. Jak informuje transport-publiczny.pl, pierwsze elektryczne autobusy zaczną „służbę” we Wrocławiu dopiero w drugiej połowie 2023 r., o ile zostaną dostarczone na czas.

Źródło: mpk.wroc.pl / oprac. własne

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News