Nie tylko po diesla i benzynę. Oto po co Polacy jeżdżą na stację paliw, o ile jeszcze można je tak nazywać

Nie tylko po diesla i benzynę. Oto po co Polacy jeżdżą na stację paliw, o ile jeszcze można je tak nazywać

Podaj dalej

Czy stacja paliw to dziś trafne określenie? Szczerze powiedziawszy w obecnych realiach jest to zbyt duże uproszczenie. Wszystko przez to, że oferta takich punktów jest dziś tak rozległa, że być może przydałoby się jakieś nowe określenie! W końcu coraz częściej pojawiamy się tam bez tankowania benzyny, diesla czy gazu.

Zresztą jeśli wkrótce w Europie wprowadzony zostanie zakaz sprzedaż samochodów z silnikiem Diesla lub benzynowymi, to stacje paliw będą raczej stacjami ładowania. Samochody elektryczne to jednak w Polsce wciąż raczkujący temat, ale już teraz stacje oferują dużo więcej niż mogłoby się wydawać. Niezależnie od tego czy podjeżdżamy tam przy okazji tankowania bądź nie, to możemy tam naprawdę dobrze zjeść.

jedzenie deli by Shell

Na stacji wcale nie szukamy diesla i benzyny

Stacje paliw już od jakiegoś czasu oferują coś więcej niż szybkie przekąski. Trzeba przy tym przyznać, że nawet hot-dogi są już robione z coraz lepszych czytaj zdrowszych składników. Nie brakuje jednak przysmaków dla bardziej wymagających, np. wegetarian. Przykładowo na stacjach Shell można zamówić apetyczną a focaccię z czterema serami i suszonymi pomidorami!

W ciekawej ofercie deli by Shell można też znaleźć bagietki z hummusem, ale też z szynką i serem, jajkiem i stripsami. Do tego zapiekanki wypełnione pieczarkami i serem oraz bekonem i serem wędzonym typu góralskiego. No i coś lepszego niż hot dogi, czyli… long dogi!. W ich składzie znajdziemy czerwoną kapustę i sos miodowo-musztardowy lub ze świeżymi warzywami. Jest tego więcej, a trzeba też wspomnieć o kawie na przeróżne sposoby czy świeżo wyciskanych sokach.

deli by Shell

Sposób na niedzielę niehandlową

Także na półkach stacji Shell można znaleźć coś więcej niż podstawowe produkty dla zmotoryzowanych. Odnajdziemy tam wiele pozycji znanych z marketów spożywczych, czym zainteresowanie znacząco wzrosło w czasie pandemii koronawirusa i niehandlowych niedziel. Zwłaszcza w siódmy dzień tygodnia można na stacji spotkać wielu klientów, którzy zaopatrują się jedynie w coś do jedzenia i picia. Warto przy tym zaznaczyć, że w większości przypadków stacje są sklepami całodobowymi, niezależnie od świąt itp. To jednocześnie punkty odbioru paczek, salony prasowe, myjnie samochodowe. Sporo tego jak na stację paliw.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News