Niby Katowice, ale mentalność jak z Kraśnika. Kobieta szeryf zapewniła równowagę mocy na zjeździe z autostrady A4

Niby Katowice, ale mentalność jak z Kraśnika. Kobieta szeryf zapewniła równowagę mocy na zjeździe z autostrady A4

Podaj dalej

Choć PRL upadł ponad 30 lat temu, to pozostaje on wiecznie żywy w mentalności wielu Polaków. Poczucie obowiązku odstania swojego w kolejce prowadzi do absurdalnych zachowań m.in. za kierownicą samochodu. Blokowanie lewegeo pasa na dojeździe do zwężenia nie jest nikomu obce, choć może nieco zaskakiwać, że za szeryfowanie biorą się także kobiety.

Szeryf może być kobietą

Pokazuje to chora sytuacja, która została nagrana wideorejestratorem w Katowicach. Miejscem sporu okazał się zjazd z autostrady A4, na którym dwa pasy zwężały się do jednego. Co dziwi, żaden z kierowców w ponad kilometrowym korku nie skorzystał z kompletnie wolnego lewego pasa. Można było tym upłynnić ruch, stosując obowiązkową jazdę na suwak.

Jednak jedynym myślącym okazał się nagrywający, choć nie dane mu było zbyt długo cieszyć się z przewagi umysłowej nad resztą. Pewna kobieta uznała, że wyprzedzanie lewym pasem stanowi poważne naruszenie obowiązku stania w kolejce jak na porządnego cebularza przystało. Zjechał zatem swoją nową Toyotą Corollą na lewy pas i zablokowała możliwość wyprzedzania.

Jedi w Corolli

Być może kobieta czuła się bohaterką, zapewniając równowagę mocy czy czegoś, co sprawiało, że uznała za normalne to, iż lewy pas jest pusty, a prawy zakorkowany. Na nic zdało trąbienie, miganie światłami. Mało tego, przy zwężeniu Toyotę próbował „asekurować” kierowca Volkswagena Tourana. On także nie pozwolił na szerzenie antypolskiej ideologii jazdy na suwak.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News