Motocyklista na A1 jechał sobie te 242 km/h i nawet nie słyszał sygnałów grupy Speed. Zapłaci więcej niż 500 zł

Motocyklista na A1 jechał sobie te 242 km/h i nawet nie słyszał sygnałów grupy Speed. Zapłaci więcej niż 500 zł

Podaj dalej

Bardzo kosztowną wyprawę zafundował sobie motocyklista z Zawiercia, który pod koniec ubiegłego miesiąca nieco się zagalopował z prędkością. Jego Aprila mknęła autostradą A1 nawet 242 km/h i to na oczach grupy Speed.

Nic nie słyszał

52-latek jechał tak beztrosko, że nawet nie zauważył tego, że na ogonie ma nieoznakowany radiowóz. Jego uwagi nie zwróciły nawet sygnały świetlne i dźwiękowe. Przy tak ogromnej prędkości najzwyczajniej w świecie ich nie słyszał!

Przekroczenie dozwolonej prędkości o ponad 100 km/h nie było jednak jedynym przewinieniem mężczyzny. Okazało się, że jego ścigacz nie ma ważnych badań technicznych. W efekcie zawiercianin uzbierał łącznie 700 złotych z mandatów, a konto punktów karnych powiększył o 10 nowych.

Tak to wyglądało

Na powyższym nagraniu można obejrzeć szaleńczą jazdę wspomnianego motocyklisty. Policja udostępniła na nim także nagranie z innej akcji w lipcu. Na DK86 w Będzinie grupa Speed natrafiła na kierowcę Mercedesa, który jechał blisko 170 km/h, czyli o prawie 70 km/h za dużo. Ta brawura kosztowała go 400 zł i 10 punktów karnych.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News