Masz silnik Diesla? Fatalnie! Od listopada na stacjach paliw zapłacisz więcej niż prognozowano. Będzie coraz gorzej

Masz silnik Diesla? Fatalnie! Od listopada na stacjach paliw zapłacisz więcej niż prognozowano. Będzie coraz gorzej

Od listopada podwyżki niedobory adblue

Podaj dalej

Kierowcy w Polsce zdążyli się już pogodzić z tym, że od listopada ceny paliw wyraźnie opuszczą strefę komfortu psychicznego. W najgorszej sytuacji będą jednak użytkownicy pojazdów z silnikami Diesla. Ich podwyżki dotkną szczególnie.

Prognozy wskazują, że już we Wszystkich Świętych może być spory problem z tym, aby znaleźć olej napędowy za mniej niż 6 zł za litr. Okazuje się jednak, że to nie jedyne zmartwienie, bo srogie podwyżki obejmą także płyn AdBlue. Ten roztwór mocznika to niezbędny składnik, bez którego nie uruchomimy jednostki wysokoprężnej z normą emisji spalin Euro 6 lub nowszej.

silnik diesel AdBlue

Podwyżki i braki

Zresztą powinniśmy martwić się nie tylko ceną, bo produktu może w ogóle zabraknąć! To miałoby katastrofalne skutki, ponieważ unieruchomiłoby to znaczną część ciężarówek. Łańcuchy dostaw mogą ulec załamaniu, jeśli sytuacja wymknie się spod kontroli. Widmo niedoboru to efekt m.in. zatrzymania produkcji przez największą w Europie fabrykę AdBlue na Słowacji. Firma Duslo zawiesiła wytwarzanie ze względu na zbyt wysokie ceny gazu ziemnego, z którego tworzy się amoniak – jeden z głównych składników AdBlue. Podobne kroki powzięła włoska Yara i niemiecki SKW Piesteritz.

Na domiar złego, to co jest dostępne na rynku jest specjalne skupowane przez spekulantów. W efekcie ryzyko niedoboru płynu generuje wzrost cen. Z tego względu słowacki rząd zabezpieczył dla transportu 500 tys. litrów roztworu. Z kolei na Węgrzech nie można zatankować więcej niż 100 litrów AdBlue lub zakupić maksymalnie 2 opakowania. W innych krajach sytuacja jest obserwowana i niewykluczone są podobne kroki. W Polsce braków nie powinno być, bowiem AdBlue produkuje też Grupa Azoty, ale na dłuższą metę nie da się z naszych zasobów nasycić rynku.

O ile podrożeje AdBlue?

Płyn redukujący liczbę szkodliwych związków zazwyczaj nie był niczym kosztownym. Przed pandemią płaciło się za niego ok. 2 zł za litr. Choć teraz cena wynosi już ponad 5 zł za litr, to nie jest to koniec podwyżek. Prezes zarządu Mital (dystrybutor AdBlue produkowanego przez Grupę Azoty), Bernadeta Szybińska przekazała w rozmowie z trans.info, że ceny za AdBlue podniosą się o „jakieś 50 proc.”! Co gorsza, ceny mają stale rosnąć zarówno w listopadzie, jak i grudniu. Zdaniem prezes Szybińskiej, rekordowa drożyzna może utrzymać się co najmniej do końca marca 2022 r.

Źródło: trans.info / Autokult

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News