Mariolka okradła instrybutor LPG! W pościg ruszyła policja. Czy padło słynne "szczelaj w opony"?

Mariolka okradła instrybutor LPG! W pościg ruszyła policja. Czy padło słynne "szczelaj w opony"?

Podaj dalej

Wstydliwą wpadkę zaliczyła pewna kobieta w karkonoskich Kowarach. Typowa Mariolka zagapiła się po zatankowaniu LPG do swojego SEAT-a i wyjechała na ulice z wężem od dystrybutora autogazu. Pani miała jednak pecha, ponieważ szybko trafiła na patrol policji.

Biedny instrybutor LPG

Do sieci trafiło nagranie z 3 marca 2021 r., pokazujące fragment przejazdu SEAT-a z urwanym wężem od, jak to ostatnio się przyjęło, „instrybutora”. Gdy kobieta skręciła w ulicę prowadzącą do parku miniatur w Kowarach, wszystko zauważyli policjanci. Wówczas natychmiast podjęto decyzję o pościgu i uruchomiono sygnały świetlne i dźwiękowe.

Na filmie opublikowanym przez fanpage „Stop Cham” nie słychać ścieżki dźwiękowej z wideorejestratora. Dla internetowych szyderców stało się to impulsem do rozmaitych żartów. W nawiązniu do słynnych wydarzeń na stacji w Rymaniu sugerowano, że w policyjnym vanie padły słynne cytaty. „Szczelaj w opony!” „Tylko nie w instrybutor” – dowcipkowali internauci.

Ciągle to samo

Choć takie przypadki wydają się wielu osobom niezrozumiałe, to na całym świecie sporo kierowców popełnia podobne błędy. Dzieje się to zarówno przy dystrybutorach z dieslem, benzyną, jak i punktach z LPG. Jakie są tego przyczyny? Zazwyczaj to roztargnienie i pozostawianie tankowania w trybie automatycznym. Gdy podczas tego procesu niczego nie musimy trzymać lub wciskać, wówczas dosyć łatwo zapomnieć o wężu przypiętym do auta.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News