Kozak w dymiącym Dieslu szalał na górskiej drodze i runął w 12-metrową przepaść. Została po nim tylko czarna chmura

Kozak w dymiącym Dieslu szalał na górskiej drodze i runął w 12-metrową przepaść. Została po nim tylko czarna chmura

Podaj dalej

Spektakularnym spadkiem w 12-metrową przepaść zakończył się wypadek dwóch samochodów na górskiej drodze w Stanach Zjednoczonych. To cud, że nikt nie zginął. Sprawcą był pewien kozak, który po bardzo agresywnej jeździe stracił panowanie nad swoim pickupem z nielegalnie tuningowanym silnikiem Diesla. Zdarzenie nagrał świadek wypadku.

Myślał, że jest kozak

Do sytuacji doszło w poniedziałek, 25 stycznia 2021 r. na Big Cottonwood Canyon Road w amerykańskim stanie Utah. Świadkowie mówili, że chwilę przed wypadkiem, kierujący pickupem jechał bardzo niebezpiecznie. W końcu kozak nie ogarnął poślizgu pickupa, który staranował Subaru, po czym oba pojazdu zsunęły się w przepaść.

In the mountains from r/IdiotsInCars

Konieczne było zamknięcie drogi, bowiem akcja ratunkowa w górskim terenie nie należała do najłatwiejszych. Szczęśliwie obyło się bez ofiar, choć 5 osób zostało rannych. Sprawca będzie miał więcej kłopotów, niż mogło się wydawać. Wszystko przez chmurę czarnego dymu widoczną na filmie. Może to świadczyć o nielegalnym tuningu silnika Diesla, tzw. rolling coal.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News