Koszmarny wypadek tira na autostradzie A4! Tak go załatwił "kolega", mobilek skubany

Koszmarny wypadek tira na autostradzie A4! Tak go załatwił "kolega", mobilek skubany

Podaj dalej

W czwartek, 5 listopada około południa doszło do groźnego wypadku tira na autostradzie A4. Do sieci trafiło nagranie z wideorejestratora, które zbulwersowało środowisko kierowców zawodowych. Wypadek sprokurował bowiem inny „ciężarowiec”, który w dodatku odjechał z miejsca zdarzenia.

Jak doszło do wypadku na A4?

Groźna sytuacja na A4 wydarzyła się na wysokości Legnickiego Pola. Na poniższym nagraniu można zobaczyć wyprzedzanie się tirów. Ten, który jechał szybciej wyjątkowo szybko zjechał na prawy pas, przez co jego naczepa znalazła się niebezpiecznie blisko kabiny wyprzedzanego. Z obawy przed kolizją kierowca tira próbował odbić w lewo, ale gwałtowny skręt okazał się bolesny w skutkach.

Prawdopodobnie towar w naczepie gwałtownie został przerzucony na jedną stronę, co doprowadziło do jej rozbujania. W efekcie ciężarówka przewróciła się na prawy bok. Wyprzedzający bezrefleksyjnie pojechał sobie dalej, czym mocno zbulwersował internautów. Na szczęście zatrzymali się inni i potwierdzili, że nikomu nic w tej sytuacji się nie stało. Na miejsce musiała przyjechać policja, straż pożarna, a także dźwig.

Kto winny?

Choć wydaje się, że winą za wypadek należy obarczyć wyłącznie wyprzedzającego, to niektórzy kierowcy zawodowi w sieci wytykają też co nieco wyprzedzanemu. Zdaniem niektórych wystarczyło przyhamować zamiast kręcić kierownicą. Niektórzy podejrzewają, że poszkodowany mógł nie być do końca skupiony na drodze i jechać na tempomacie. Z drugiej strony, ktoś wytknął, że w miejscu wypadków obowiązywał zakaz wyprzedzania się ciężarówek.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News