Kierowcy tirów poszukiwani na gwałt! Polskie firmy oferują nawet 18 tys. zł + premie, ale jest jeden haczyk

Kierowcy tirów poszukiwani na gwałt! Polskie firmy oferują nawet 18 tys. zł + premie, ale jest jeden haczyk

Kierowcy tirów mogą liczyć na zarobki ponad 18 tys. zł

Podaj dalej

Jeśli szukasz dobrze płatnej pracy bez wyższego wykształcenia, to warto zwrócić uwagę, na jakie zawody jest teraz duże zapotrzebowanie. Ministerstwo Edukacji i Nauki wpisało kierowców tirów na listę pracowników, których potrzeba od zaraz. Pandemia sprawiła, że w branży są dramatyczne braki chętnych, dlatego oferowane zarobki to nawet 18 tys. zł + premie.

Ile zarabiają kierowcy tirów?

Jak przytacza Gazeta Pomorska, w ciągu dwóch lat liczba ofert pracy dla kierowców tirów wzrosła dwukrotnie. Polskie firmy muszą walczyć o pracowników wynagrodzeniami, które w 2020 r. wyniosły średnio 6 211 zł netto. Z raportu Polskiego Instytutu Transportu Drogowego wynika, że prawie co czwarty kierowca 40-tonowej ciężarówki na trasach międzynarodowych zarabiał powyżej 7 tys. zł netto.

unia europejska winiety
fot. freepik.com

Jednak obecne oferty bywają dużo bardzieh hojne, zwłaszcza w przypadku międzynarodowych kursów na Wschód. Jedna z rekordowych ofert opiewa na pensję minimum 18 tys. zł + premie. Na taką wypłatę mogą liczyć kierowcy z prawem jazdy C+E oraz 5-letnim doświadczeniem. Trzeba jednak zgodzić się na wyjazdy poza Unię Europejską – na Ukrainę i do Rosji. Choć zarobki są kuszące, to sporo osób wybiera bezpieczne kierunki krajowe lub zatrudnienie jako kurier.

Gdzie jest haczyk?

Duży niedobór pracowników w branży transportowej nie jest jednak przypadkowy. Gazeta Pomorska cytuje anonimowych kierowców, którzy ujawniają trochę kulis o zarobkach. Sporo firm płaci większość pieniędzy pod stołem, więc można pomarzyć o przepracowaniu owocnych lat pod kątem emerytury. Zarobki po kilkanaście tysięcy złotych są możliwe, ale trzeba praktycznie nie opuszczać kabiny. Ważne jest też racjonalne zarządzanie dietą, za którą trzeba się wyżywić lub wykąpać.

Duże zarobki kierowców zawodowych wymagają poświęceń
fot. aleksandarlittlewolf / freepik.com

Od tras międzynarodowych kierowcy tirów odwracają się także coraz mniejszym komfortem pracy. Dynamicznie zmieniające się obostrzenia sprawiają, że szoferzy muszą ciągle wykonywać testy na COVID-19. Sami też boją się wjeżdżać do krajów, w których akurat panuje szczyt fali zakażeń. Branża transportowa wkrótce będzie musiała zmierzyć się nie tylko z niedoborem pracowników. Od 2 lutego 2022 r. na terenie Unii Europejskiej kierowcy tirów będą musieli otrzymywać oficjalnie stawkę adekwatną dla zarobków w danym kraju. Może to okazać się ciosem zwłaszcza dla mniejszych przewoźników.

Przeczytaj również