Kierowcy otwórzcie oczy! Nowe fotoradary w kilka godzin zrobiły istny pogrom. Ludzie myślą, że są wyłączone

Kierowcy otwórzcie oczy! Nowe fotoradary w kilka godzin zrobiły istny pogrom. Ludzie myślą, że są wyłączone

Nowe fotoradary na moście Poniatowskiego

Podaj dalej

Trzeba przyznać, że kierowcy w Polsce jeżdżą często na pamięć. Pokazują to statystyki z nowych fotoradarów, których zmotoryzowani zdają się kompletnie nie zauważać. Świeżo oddane do użytku puszki już „doją” kierowców, dlatego warto wiedzieć, gdzie się znajdują.

Gdzie stoją nowe fotoradary?

Na początku tego roku głośno było o tym jak nowy odcinkowy pomiar prędkości w pierwszej dobie działania sfotografował 1300 kierujących. W 2019 r. udany debiut miał też fotoradar w Łodzi, gdzie na start urządzenie zrobiło 180 zdjęć. Brak uważnego obserwowania znaków i otoczenia drogi sprawił, że wciąż niewiele się w tej kwestii poprawiło. Pokazuje to przykład z Warszawy.

Od wtorku na moście Poniatowskiego w Warszawie uruchomiono trzy nowe fotoradary. „Puszki” mierzą prędkość kierujących w obu kierunkach przez całą dobę. W tamtym miejscu obowiązuje prędkość 50 km/h, także w nocy, na czym niektórzy wciąż zaliczają wpadkę. Fotoradary pojawiły się tam już jakiś czas temu, ale dopiero od tygodnia działają jak trzeba. Co ciekawe, tylko 14 września popołudniu sfotografowano 330 wykroczeń.

Ile wynosi mandat z fotoradaru?

Teraz przyłapani kierowcy muszą oczekiwać na mandaty z centralnego systemu CANARD. Jeżeli kierujący przekroczył prędkość o maksymalnie 10 km/h zapłaci tylko 50 zł. Jednak prędkość wyższa o 11-20 km/h to już 50-100 zł i 2 punkty karne. Niemiło dla portfela robi się w kolejnych widełkach 31-40 km/h (100-200 zł + 4 pkt karne), 31-40 km/h (200-300 zł + 6 pkt) i 41-50 km/h (300-400 zł + 8 pkt). Jeżeli fotoradary wychwycą przekroczenie prędkości o 51 km/h lub więcej to oprócz mandatu (400-500 zł) i 10 punktów karnych, kierowca traci prawo jazdy na 3 miesiące.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News