Już tylko desperaci sięgają po diesel w Polsce. Najnowsze dane mocno zaskoczą typowych januszy [RAPORT]

Już tylko desperaci sięgają po diesel w Polsce. Najnowsze dane mocno zaskoczą typowych januszy [RAPORT]

Diesel w Polsce kupują już tylko desperaci

Podaj dalej

W świecie motoryzacji panuje burzliwa dyskusja, czy diesel powinien zniknąć z samochodów, czy też nie. Tymczasem problem za producentów i urzędników rozwiązują sami kierowcy. Sprzedaż aut osobowych z silnikami Diesla osiągnęła dramatyczny poziom i to nawet w Polsce.

Wielu typowych januszy szczyci się tym, że diesel przetrwa w Polsce jeszcze długo. Chełpią się tym, że w Polsce sprzedaje się dużo mniej elektryków niż na Zachodzie. Oznacza to dla nich, że u nas silniki spalinowe przetrwają pewnie dłużej niż kopalnie węgla. Jednak spoglądając w oficjalne dane można dojść do wniosku, że diesel w Polsce wybierają już naprawdę nieliczni desperaci.

Diesel w Polsce ma się dramatycznie

Z najnowszego raportu Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego wynika, że auta w 100 proc. spalinowe sprzedają się coraz gorzej. Oczywiście, nadal stanowią większość, ale trend wydaje się nieodwracalny. Polacy kupując nowe auta najczęściej (48,6 proc.) decydują się na silniki benzynowe. Od stycznia do lipca zarejestrowano 120,1 tys. nowych takich pojazdów. To dużo i mało, bo w porównaniu do analogicznego okresu w zeszłym roku to prawie 20-procentowy spadek.

Wyniki sprzedaży aut w Polsce wg paliwa (styczeń-lipiec 2022) - wykres

Z kolei na nowy diesel decyduje się naprawdę garstka klientów. W pierwszych 7 miesięcy tego roku zarejestrowano jedynie 27 tys. aut osobowych z silnikami Diesla. To aż 28,4 proc. mniej niż w tym samym okresie 2021 r., który już był alarmująco słaby. Obecnie udział diesla w rynku nowych samochodów osobowych to tylko 10,9 proc. Niewykluczone, że do końca roku ten udział spadnie poniżej 10 proc.

Rekord alternatywnych napędów

Auta zasilane na diesel i benzynę stanowią zatem już 59,5 proc. rynku w Polsce. To najniższy udział w historii, a z kolei alternatywne rodzaje napędu (gaz, prąd, wodór) pobiły swój rekord. Tu z kolei po raz pierwszy w historii ta grupa pojazdów przekroczyła w 7 miesięcy ponad 100 tys. rejestracji (100,1 tys.). To o 7,3 proc. więcej niż rok temu, co pozwoliło objąć już 40,5 proc. rynku.

Wyniki sprzedaży aut w Polsce wg paliwa (styczeń-lipiec 2022)

W tej grupie furorę robią miękkie hybrydy MHEV (41 258 szt.) i klasyczne hybrydy HEV (40 139), które dostarcza głównie Toyota. Auta zasilane fabrycznie na LPG zarejestrowano w tym roku 7,4 tys. razy. W bardzo dynamicznym tempie gonią je auta potrafiące jechać wyłącznie na prądzie. Od stycznia do lipca Polacy kupili bowiem 5 621 hybryd plug-in. Jednak niemal tyle samo rejestracji mają w pełni elektryczne auta (5 605).

Ile jest w Polsce aut elektrycznych i ładowarek?

W przypadku BEV to wzrost o 102,1 proc. i nie jest to żadna anomalia. Polaków decydujących się na auta elektryczne przybywa w szybkim tempie. Jak wskazuje licznik elektromobilności, takich aut jest już w Polsce 24 748. Razem z hybrydami plug-in, wtyczkowozów w Polsce mamy już ponad 50 tys. Przybywa także stacji ładowania, których jest już w sumie 2 293. Ostatnio więcej zainstalowano tych wolniejszych, a ich liczba wzrosła do 1 627. Nieco wolniej przybywa stacji szybkiego ładowania (666), ale nowe inwestycje są już w drodze. Dalszy rozwój infrastruktury tylko rozkręci bum na elektryki.

Licznik elektromobilności - lipiec 2022

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News