AKTUALIZACJA: Janusz przeszedł samego siebie! Tym spróchniałym Oplem przedriftował przez całe miasto

AKTUALIZACJA: Janusz przeszedł samego siebie! Tym spróchniałym Oplem przedriftował przez całe miasto

Podaj dalej

Wielu polskich kierowców wyznaje zasadę, że dopóki coś nie odpadnie, to działa. Efektem tego są obrazki jak ten z jednej z polskich dróg. Kierowca zdezelowanego Opla Astry miał tak pogięte zawieszenie, że jechał nieustannym driftem. Gdy zima w pełni, wydaje się to skrajną głupotą!

Janusz na kontrze

Autor filmu nie mógł powstrzymać się od zarejestrowania tej sytuacji, bowiem takie sceny trafiają się naprawdę rzadko. Musiał nagrać jak Opel Astra F jedzie bokiem… do przodu. Zbieżność w tym hatchbacku jest pojęciem science-fiction. Choć jazda przed siebie wymaga nieustannej kontry, typowy Janusz uznał, że da radę jechać.

KIEROWCO! MOŻESZ SPORO ZAOSZCZĘDZIĆ DZIĘKI TYM OPONOM NOWEJ GENERACJI. PRZEKONAJ SIĘ TUTAJ

Tę szaloną scenę, która wydarzyła się w Górze Kalwarii (woj. mazowieckie) można zobaczyć na wideo powyżej. Janusz miał wielkie szczęście, że na drodze nie zalegał śnieg i lód. W takich okolicznościach mógłby błyskawicznie stracić panowanie nad autem, nawet z oponami zimowymi. Patrząc na tego złoma, nie można mieć pewności, że Astra była w nie wyposażona.

Aktualizacja

Powyższe nagranie to dłuższa wersja wcześniej osadzonego nagrania. Dostaliśmy ją od samego autora i okazało się, że film posiada jeszcze jedną truskaw… tzn. wisienkę na torcie. Po dojeździe do skrzyżowania kierowca zdezelowanego Opla włączył kierunkowskaz w lewo, po czym oczywiście skręcił w prawo. Może go tam zniosło? Niezależnie od tego, ręce opadają, gdy czasem patrzy się na to, co czasem porusza się po naszych drogach. Jeżeli zima i śliska nawierzchnia nie odstrasza od jazdy samochodem w takim stanie, to mamy tu do czynienia już z poważnym problemem z głową.

 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News