Idiota w BMW zastawił hydrant. Strażacy nie cackali się i wyjaśnili gogusia

Idiota w BMW zastawił hydrant. Strażacy nie cackali się i wyjaśnili gogusia

Podaj dalej

W zeszłym tygodniu strażacy w Nowym Jorku udowodnili, że zastawianie hydrantów może narazić właściciela auta na poważne koszty. Przekonał się o tym posiadacz 15-letniego BMW Serii 5, przez który na wylot przeciągnięto wąż strażacki.

Kuriozalne tłumaczenie

Lokalne media donoszą, że strażacy natknęli się na BMW, przyjeżdżając w środku nocy na wezwanie do pożaru trzypiętrowego budynku przy Holland Avenue i E. 212 Street. Bez wahania podjęto decyzję o wybiciu szyb w „becie”. Właściciel auta był mocno niepocieszony zajściem. W rozmowie z New York Post przekonywał, że zostawił tam auto na 4 dni, bowiem rozładowała mu się bateria w bezkluczykowym pilocie.

BMW zablokowało hydrant
fot. New York Post

Lament nie miał sensu

Rozwalili mi samochód i będzie mnie to kosztować torbę pieniędzy – powiedział właściciel BMW. – Jestem zestresowany. Nie musieli tego robić! – dodał. Innego zdania był strażak, który na Twitterze wyjaśnił, że tylko w ten sposób można było utrzymanie prostego węża. Dzięki temu zmaksymalizowano ciśnienie wody. Gdyby przeciągnąć go nad maską, musiałby zostać znacząco skręcony, a to mogłoby doprowadzić do jego uszkodzenia.

Na domiar złego właściciel BMW dostał mandat w wysokości 180 dolarów za parkowanie przed hydrantem przeciwpożarowym. To jednak nie koniec, bowiem kolejne kilkaset dolców musiał wydać na wymianę szyb.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News