Gwiazda polskiej telewizji chwali się jak jedzie 200+ po mieście. Podczas jazdy masuje chłopaka po kroczu

Gwiazda polskiej telewizji chwali się jak jedzie 200+ po mieście. Podczas jazdy masuje chłopaka po kroczu

Ada Śledź jedzie 200 po Warszawie i masuje krocze

Podaj dalej

Od pewnego czasu polskie instagramerki, influencerki, gwiazdki, czy jak by ich nie nazwać, chwalą się jak łamią prawo. Kolejny raz centrum Warszawy stało się miejscem do jazdy ponad 200 km/godz.

Tym razem taki sposób na zabłyśnięcie na Instastories wybrała Adrianna Śledź. 21-latka popularność zyskała występem w programie „Love Island. Wyspa miłości.”. Internetowe źródła wskazują, że szybko z niego odpadła, podobnie jak wcześniej z „Top model”, ale ponad 140 tys. obserwujących jej profil na Instagramie sugeruje, że było warto.

Tu 200, tam 300

Wygląda na to, że jej chłopak powozi się z nią po stolicy dosyć mocnym Mercedesem-AMG (złośliwi twierdzą, że z wypożyczalni). Ada na swoim profilu @flychanelle wrzuciła niedawno kilka relacji z jego środka. Na jednym z nich widać jak jest przewożona z prędkością ponad 200 km/godz. po Warszawie.

Z racji tego, że jest to teren zabudowany (a za coś takiego traci się prawo jazdy), to sprawą zajęła się już policja. Funkcjonariusze ustalają prowadzącego pojazd i będą chcieli ukarać kierowcę. Wcześniej na jej stories pojawiły się też materiały jak po drodze ekspresowej Ada Śledź jedzie z ukochanym ponad 300 km/godz.

Na jednym ze zdjęć widać z kolei jak masuje krocze kierowcy swoimi stopami. Można założyć, że takie zachowanie nie wpływa pozytywnie na większą koncentrację u kierowcy.

Jaki kraj, tacy celebryci?

Ada Śledź masuje krocze na Instagramie
fot. @flychanelle

Z lekkim przerażeniem patrzy się na to jak popularni ludzie (nieważne z jakiego powodu) wyznaczają celebryckie standardy. Dla niektórych są to w końcu autorytety, którzy takimi działaniami w social mediach inspirują swoich fanów do podobnych czynów, czasem niezgodnych z prawem.

Z czego wynika chwalenie się rzeczami karalnymi? Wygląda to na sumę głupoty i pogoni za lajkami, które najszybciej zbiera się szokując. W wielu przypadkach są to też dobrze przemyślane manewry, na które celebryci lub pseudocelebryci są dobrze przygotowani od strony prawnej. Jak będzie w tym przypadku, wyjdzie w praniu.

Blogerka nagrała telefonem jak jedzie 208 km/godz. po centrum Warszawy. Jej social media wyparowały, ale w internecie nic nie ginie

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News