Elon Musk potraktowany jak śmieć przez Joego Bidena. Dlaczego prezydent USA tak znieważył Teslę? Przecież to jasne!

Elon Musk potraktowany jak śmieć przez Joego Bidena. Dlaczego prezydent USA tak znieważył Teslę? Przecież to jasne!

Elon Musk potraktowany jak śmieć przez Joego Bidena

Podaj dalej

W czwartek w Białym Domu zorganizowano szczyt ws. samochodów elektrycznych z udziałem amerykańskich producentów. Ku zaskoczeniu obserwatorów w ogóle nie wysłano zaproszenia dla Tesli, czyli absolutnego lidera pod względem produkcji i sprzedaży elektryków. Elon Musk nie krył zdziwienia na Twitterze i skwitował to wstawiając mema. Dlaczego administracja Joego Bidena próbowała udawać, że Tesla nie istnieje?

Tesla jest amerykańska? Nie wiedziałem…

Prezydent USA zaprosił do stołu amerykańskich producentów samochodów, aby omówić z nimi planowaną politykę względem samochodów elektrycznych. Na spotkaniu pojawiła się słynna „wielka trójka z Detroit” – Ford, General Motors oraz szef północnoamerykańskiego przedstawicielstwa Stellantis, właściciela Chryslera. Brak zaproszenia dla Tesli wywołał pewną konsternację, ponieważ to też amerykański producent, a w dodatku sprzedający najwięcej aut na prąd. Mało tego, Tesla Model 3 została uznana za najbardziej amerykański samochód, biorąc pod uwagę pochodzenie technologii, pracowników itp.

Administracja Joego Bidena zrezygnowała z możliwości wytłumaczenia się z takiego kroku. Sekretarz transportu w Białym Domu, Pete Buttigieg w wywiadzie dla CNBC mówił bardzo wymijająco. „Nie jestem pewien, ale wiem, że widzimy tutaj wielu liderów w branży”. Tę pokrętną, polityczną gadkę Elon Musk skomentował na Twitterze memem. „Nie mówię, że to sabotaż, ale to sabotaż” – brzmiał napis na memie wstawionym przez Elona Muska. Wcześniej napisał, że „No, to dziwne, że Tesla nie dostała zaproszenia”, ucinając spekulacje o możliwym odrzuceniu go.

Co tak naprawdę się stało?

Wokół tej historii zaczęło powstawać wiele teorii spiskowych. Myślano, że Tesla jest tam niepotrzebna, ponieważ nie ma sensu angażować jej do deklaracji o odchodzeniu od aut spalinowych. Jednak prawdziwy powód ujawnił się po tym jak dziennikarze dopytywali o to rzeczniczkę Białego Domu, Jen Psaki. Zapytana o to, czy to efekt braku przynależności Tesli do motoryzacyjnego związku zawodowego UAW. „Cóż, to są (Ford, GM, Chrysler) trzej najwięksi pracodawcy w UAW, więc pozwolę ci wysnuć własne wnioski” – odpowiedziała.

Fabryka Tesli we Fremont
Fabryka Tesli we Fremont

W tym momencie wszystko stało się jasne. Listę gości ustalał UAW, który nie może przeboleć, że Tesla nie należy do związku zawodowego. Elon Musk znany jest z tego, że ma wiele nieszablonowych rozwiązań na prowadzenie firmy. Tesla nie ma chociażby tradycyjnej sieci dealerskiej oraz działu prasowego. Nie przeszkadza to jednak tworzyć innowacyjne pojazdy i bić rekordy sprzedaży aut elektrycznych na całym świecie. W dzisiejszych czasach, gdzie media społecznościowe natychmiast wytykają każdą obłudę polityków, nie zaproszenie Tesli było kompletną amatorką. W kraju, w którym synonimem samochodu elektrycznego jest Tesla ta próba zaklinania rzeczywistości została natychmiast wychwycona.

PILNE: Prezes Tesli sprzedał wszystkie, warte grube miliony akcje i odchodzi! Co teraz zrobi Elon Musk?

Przeczytaj również