Częstochowa: Kuriozalne starcie kamerkowicza z szeryfem w Audi. Prawo jazdy powinno być na receptę [WIDEO]

Częstochowa: Kuriozalne starcie kamerkowicza z szeryfem w Audi. Prawo jazdy powinno być na receptę [WIDEO]

Kamerkowicz kontra szeryf w Audi

Podaj dalej

Codziennie na polskich drogach dochodzi do wielu kuriozalnych sytuacji. Wraz ze wzrostem popularności wideorejestratorów na jaw wychodzą różne absurdalne „kwiatki”. Doskonałym przykładem tego jest niedawne nagranie z Częstochowy, gdzie kamerkowicz zmierzył się z szeryfem w Audi.

Ważne sprawy poczekają, trzeba odpowiedzieć na klakson

Zgodnie z danymi widocznymi na nagraniu, do zdarzenia doszło w środę, 23 marca 2022 r. przed południem. Nagrywający stał na ul. Okulickiego na pasie do skrętu w lewo za srebrnym Audi. Gdy włączyło się zielone światło kierowca kabrioleta zawrócił, mimo że oznakowanie nakazywało jedynie możliwość skrętu w ulicę Łódzką. Filmujący to zajście „skrytykował” kierującego Audi klaksonem, no i się zaczęło.

Autor nagrania jadąc ulicą Łódzką po jakimś czasie został przyblokowany przez widziane niedawno Audi. Okazało się, że klakson zadziałał na jego kierowcą jak płachta na byka i ten postanowił porzucić swoje plany. Zadał sobie bowiem trud, aby dogonić miłośnika klaksonu i przekazać mu, że sobie z tym nie poradził psychicznie. Z Audi wysiadł pewny siebie chłopak w t-shircie i bejsbolówce. Jak przystało na kamerkowicza, nagrywający poinformował szeryfa z Audi, że wszystko ma na „kamerce”.

Agresja rodzi agresję

To prawdopodobnie ostudziło eskalację konfliktu, ale kierowca Audi postanowił jeszcze zrobić na złość i blokował nagrywającego stając na światłach awaryjnych. Można domyślić się, że każdy pojechał później w swoją stronę, nie mniej jest to przykład jak agresja wzbudza agresję. Niektórzy nie mają o tym pojęcia, ale nieuzasadnione użycie klaksonu także jest agresją drogową.

Kierowca Audi złamał przepisy, ale trąbienie na niego było tu bezzasadne, bo autor i tak ślamazarnie ruszył ze skrzyżowania, że nie było tu mowy choćby o przyblokowaniu. Reakcja obu kierowców nadaje się raczej na konsultację psychiatryczną, bo jak widać, żaden z nich nie do końca panuje nad swoimi emocjami. Po raz kolejny potwierdza się, że prawo jazdy powinno być wydawane na receptę osobom o jakiejkolwiek stabilności emocjonalnej.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News