Agresywny Janusz w Octavii strącił okularki zawalidrodze. Seba w Passacie uznał, że ma z tym problem i wyjaśnił szeryfa

Agresywny Janusz w Octavii strącił okularki zawalidrodze. Seba w Passacie uznał, że ma z tym problem i wyjaśnił szeryfa

Podaj dalej

Wzniecanie drogowej agresji czasem potrafi szybko obrócić się przeciwko prowodyrowi. Przekonał się o tym jeden Skodziarz.

Sytuacja miała miejsce w niedzielę, 21 czerwca 2020 r. w Koszalinie. Autor udostępnionego niżej filmu zeznał, że jechał sobie spokojnie lewym pasem 40-50 km/godz. Na tyle zezwalają przepisy, choć nie da się ukryć, że był zawalidrogą.

Nie można dziwić się irytacji kogoś, kto chciał pojechać odrobinę szybciej. Jednak niedopuszczalne jest zachowanie, którego tak spieszący się kierowca dopuścił się chwilę potem. Z poganiacza przerodził się bowiem w szeryfa. W tym całym pośpiechu znalazł jednak czas nawet na zablokowanie ruchu.

Zobacz film

Prowadzący Skodę Octavię nie ograniczył się tylko do celowego przyhamowania. Wysiadł z auta i podszedł do autora filmu. – Wiesz do czego służy lewy pas popi****leńcu? – zapytał skodziarz. Zawalidroga wytłumaczył mu, że to nie jest droga ekspresowa i lewy pas nie służy tu do wyprzedzania.

Można by polemizować z tą drugą częścią, ale faktem jest, że szeryf agresywnie strącił okulary kierowcy. Wydawało się, że na tym koniec, ale gdy próbował odjechać zaczepił go pan przywdziany w dres. Wysiadł z Volkswagena Passata, który jechał za autorem filmu. Nie spodobało mu się szeryfowanie i zrobiło się nie przyjemnie.

Skodziarz próbował prysnąć mu w twarz gazem pieprzowym. Seba (imiona użyte w tytule i artykule zostały zmyślone) szybko mu go jednak wyrwał i rzucił się na Janusza. Ten w końcu odjechał z podkulonym ogonem. Internauci, choć nie pochwalają agresji, przyklaskują dresiarzowi, który szybko wyjaśnił zbytnio panoszącego się szeryfa/

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News