Tego się nikt nie spodziewał. Motorniczy nie patyczkował się z cwaniakiem w BMW

Tego się nikt nie spodziewał. Motorniczy nie patyczkował się z cwaniakiem w BMW

Podaj dalej

Cwaniactwo na drodze nie popłaca. Dobitnie przekonał się o tym kierowca BMW, który chcąc ominąć długą kolejkę do świateł, ustawił się przed tramwajem na torowisku, które znajdowało się w pasie jezdni. Kierowca musiał się chyba mocno zdziwić, bo nie przypuszczał, że tak zakończy się sytuacja z motorniczym tramwaju.

Motorniczy kontra kierowca BMW

Wątpliwy „cwaniak” z BMW, chcąc ominąć kolejkę do świateł, ustawił się na torowisku, które znajdowało się w pasie jezdni. Myślał, że w ten sposób ułatwi sobie przejazd przez zatłoczone skrzyżowanie. Niestety, ale przeliczył się… Kiedy samochody miały czerwone światło, tramwaj miał zielone i mógł jechać, ale nie mógł, bo został zablokowany.

Motorniczy uruchomił sygnalizację dźwiękową. W wyniku braku reakcji ze strony kierowcy samochodu, który nawet na miał ochoty zareagować, motorniczy nie zastanawiając się długo postanowił sam przestawić napotkaną przeszkodę.

Cios za ciosem!

Przepychanie samochodu okazało się dość prostym zadaniem. BMW otrzymało pierwszy ”cios”, potem drugi, a następnie kolejny. Kierowca samochodu był bardzo zdziwiony zachowaniem motorniczego, ponieważ nie spodziewał się takiego obrotu sprawy. Zobaczcie zresztą sami!

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News