Motocykliści jechali 200 km/h... Myśleli, że są królami drogi

Motocykliści jechali 200 km/h... Myśleli, że są królami drogi

Podaj dalej

Jazda na motocyklu daje sporą dawkę adrenaliny i jest przy tym bardzo uzależniająca. Jeśli planujecie skorzystać z ostatnich ciepłych dni i chcecie trochę sobie pojeździć, to róbcie to w bezpieczny sposób. Skutki nieodpowiedzialnej jazdy mogą być naprawdę tragiczne. Motocykliści z poniższego nagrania, omal nie przekonali się o następstwach swojej brawurowej jazdy.

Głupota jakich mało

Jazda motocyklem z prędkością blisko 200 km/h nie należy do najmądrzejszych. Nie trzeba być Einsteinem, żeby wiedzieć, że finał takiej „zabawy” może być tragiczny. Na drodze może się zdarzyć wszystko, a przy prędkościach blisko 200 km/h nie ma czasu na żadną reakcję. Na całe szczęście, tym razem skończyło się tylko na strachu.

Motocykliści są wszędzie

Motocykliści są wszędzie… dosłownie wszędzie. Ten utarty slogan, który pojawia się na naklejkach samochodowych nie wziął się znikąd. Prawda jest taka, że każdy kierowca powinien patrzeć w lusterka, aby czasem w któregoś nie wjechać. Problem jednak w tym, że to sami motocykliści przyczyniają się do tego, że kierowcy samochodów ich nie widzą.

Na poniższym nagraniu, możemy zobaczyć bardzo niebezpieczną sytuację z udziałem motocyklistów i kierowcy samochodu. Film zawiera dość ciekawy opis, z którego możemy wywnioskować, że autor nagrania miał pretensję o to, że jadąc ponad 200 km/h, kierowca samochodu wyprzedza blokując mu pas i stwarza dla niego zagrożenie, kiedy to on pędzi na „złamanie karku”.

Niestety, ale takim ludziom często brakuje wyobraźni podczas jazdy na motocyklu. Zapominają oni o tym, że nawet jeżeli wypadek nie będzie z ich winny, to przy takich szybkościach, nie wyjdą raczej z tego cało.

Poniższy materiał filmowy wrzucamy ku przestrodze.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News