Gradobicie uszkodziło twój samochód? Podpowiadamy, jak usunąć ślady

Gradobicie uszkodziło twój samochód? Podpowiadamy, jak usunąć ślady

Podaj dalej

Gradobicie potrafi wyrządzić naprawdę spore szkody. To jedno z bardziej niszczących i siejących spustoszenie zjawisk pogodowych. Niemal każdy, kto parkował „pod chmurką” w czasie gradobicia musiał się liczyć z uszkodzeniami elementów karoserii. Zatem, jak usunąć ślady powstałe po opadach gradu.

Jak usunąć niewielkie ślady po gradobiciu?

Przed opadami gradu trudno się ustrzec. Jeśli dopadną nasz samochód podczas postoju na parkingu lub w trasie, możemy zakładać, że bez uszkodzeń się nie obejdzie. Do najczęstszych należą drobne, ale wielokrotnie powtarzające się „wgniotki” na poziomych elementach karoserii, głównie na dachu i masce. Jak sobie z nimi poradzić?

Jak usunąć niewielkie ślady po gradobiciu?

Jeśli wgniecenia są stosunkowo niewielkie, można podjąć próbę samodzielnego ich usunięcia. Technologia, którą warto zastosować w tym przypadku, to PDR (Paintless Dent Repair). Polega ona na usuwaniu wgnieceń bez konieczności późniejszego lakierowania samochodu.

gradobicie

KIEROWCO! SPRAWDŹ CZY STAĆ CIĘ NA NAJLEPSZE OPONY NA RYNKU. AKURAT JEST PROMOCJA!

To „wyciąganie” wgnieceń odbywa się bez konieczności demontażu elementów karoserii. Wgniecenia „wyciąga się” za pomocą tzw. pullera. Na rynku można kupić zarówno te profesjonalne, używane przez specjalistyczne firmy oraz jak i ręczne, przenośne wersje, do samodzielnej naprawy.

Gradobicie „level hard”

gradobicie
Gradobicie „level hard”

W przypadku, gdy uszkodzenia są głębokie i rozległe, to prawdopodobnie trzeba będzie użyć tzw. rozpieraków blacharskich. To specjalne siłowniki, które są w stanie „wyciągnąć” nawet bardzo uszkodzoną blachę. Obsługa tego typu sprzętu wymaga jednak fachowej ręki, ponieważ zamiast naprawić uszkodzoną karoserię, można zepsuć ją jeszcze bardziej i powiększyć wgniecenie.

KIEROWCO! SPRAWDŹ CZY STAĆ CIĘ NA NAJLEPSZE OPONY NA RYNKU. AKURAT JEST PROMOCJA!

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News