Zuchwała kradzież auta się udała. Lot z klifu do oceanu był jednak mniej spektakularny [WIDEO]

Zuchwała kradzież auta się udała. Lot z klifu do oceanu był jednak mniej spektakularny [WIDEO]

Podaj dalej

Pewien mężczyzna postanowił ukraść samochód w bardzo zuchwały sposób. Bandyta wszedł z bronią do restauracji na autostradzie w pobliżu Davenport w USA, a następnie zabrał właścicielowi kluczyki i uciekł skradzionym pojazdem, który wcześniej  sobie upatrzył. Niestety po kilku kilometrach wpadł do… oceanu

Sceny jak z filmu

Do zdarzenia doszło 1 lipca w Kalifornii w Stanach Zjednoczonych. Według lokalnych władz policji, próby kradzieży dokonano w cieszącej się sporą popularnością restauracji na autostradzie w pobliżu Davenport.

Do jako pierwsi włączyli się policjanci z Santa Cruz. Po kilkunastominutowym pościgu za przestępcą, doszło do poważnego wypadku. Kierowca przy prędkości przekraczającej 160 km/h wypadł z trasy West Cliff Drive i spadł wprost do Oceanu Spokojnego.

Typowy Polak na autostradzie. Głupszego manewru wymyślić nie mógł [WIDEO]

Wideo samochodu rzucanego przez ogromne fale wzdłuż brzegu, nakręcone przez przechodnia, stało się bardzo popularne w sieci. Na szczęście złodziej jakimś cudem przeżył wypadek i resztkami sił dopłynął do brzegu. Teraz o jego dalszym losie zdecyduje sąd.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News