Zasłonił swoją Suprę przed gradem własnym ciałem. Był gotów na całkowite poświęcenie [WIDEO]

Zasłonił swoją Suprę przed gradem własnym ciałem. Był gotów na całkowite poświęcenie [WIDEO]

supragrad

Podaj dalej

Choć dla większości osób z innym hobby może wydawać się to kompletnie niezrozumiałe, to fani motoryzacji dla swoich ukochanych samochodów są w stanie zrobić dosłownie wszystko. Wideo które niedawno stało się absolutnym hitem sieci jest tego doskonałym przykładem.

Na grad nie ma mocnych

Podejrzewamy, że większość właścicieli samochodów traktuje swoje pojazdy jako coś, co w każdej chwili można wymienić – oczywiście o ile zajdzie taka potrzeba. Są to głównie osoby, dla których auto to tylko środek lokomocji, którym można przemieszczać się z punktu A do punktu B. W sieci krąży tysiące memów, na których widać skasowaną brykę, oraz dzwoniącą do męża kobietę. Zdjęcie podpisane jest zazwyczaj czymś na zasadzie: ” Kochanie, prawdopodobnie będziemy potrzebować nowego samochodu ”. I faktycznie – większość posiadaczy aut na wieść czy widok uszkodzonego pojazdu przechodzi z tym faktem do porządku dziennego. Ale prawdziwi fani motoryzacji nigdy się tak nie zachowają.

Sam kilkanaście lat temu, podczas ogromnego gradobicia wybiegłem z domu, aby zasłonić kołdrami, kocami i ręcznikami mojego Peugeota 206. Sąsiedzi stali w oknach i pukali się w głowę. Kule gradu były wielkości piłek tenisowych i bez większych problemów wybijały szyby w oknach zainstalowanych na poddaszach domów jednorodzinnych. Strach pomyśleć co stałoby się, gdyby jedna z nich trafiła mi w głowę.

Na szczęście nic takiego się nie stało, a w efekcie mojej heroicznej postawy, ukochana „dwieścieszóstka” była jedynym autem na osiedlu, które przetrwało ten lodowy Armagedon. Na takie „akcje” gotowe są jednak tylko te osoby, które kochają swoje auta całym sercem – nawet jeśli jest to głupi Peugeot 206, a nie np. Porsche 911. Nie mogłem po prostu dopuścić do siebie myśli, że samochód o który zawsze tak bardzo dbałem, przeżyłem z nim tak wiele fajnych chwil, który jest jednocześnie całym moim dobytkiem (miałem wtedy 19 lat) zostanie zniszczony. No i udało się – nie został.

Zrobił, co tylko mógł

Dokładnie wszystko to czym się z Wami podzieliłem przyszło mi na myśl, kiedy zobaczyłem poniższy film. Na nagraniu z Sydney w Australii widać właściciela legendarnej już Toyoty Supry IV, który widząc spadający z nieba grad, zrobił dokładnie to samo co ja kilkanaście la temu. Niestety nie przyszło mu do głowy użyć koca czy ręczników (może nie miał ich pod ręką), które są w tej sytuacji niezawodne. Dlaczego niezawodne? Chociażby dlatego, ze można przytwierdzić je do samochodu na różne sposoby – np. przytrzasnąć drzwiami lub włożyć za wycieraczki. Zdesperowany mężczyzna użył kartonów, które szybko zostały zdmuchnięty przez silny wiatr.

Toyota Supra

Na początku próbował przytrzymać je na samochodzie przez jakiś czas, ale kiedy zdał sobie sprawę, że na niewiele się to zda, zakrył przynajmniej przód auta własnym ciałem, aby ocalić to, co tylko mógł. My doskonale rozumiemy co kierowało tym człowiekiem, jednak większość osób zapewne oglądając ten film śmieje się z tego zachowania. Nie wiemy, jak po wszystkim wyglądała jego ukochana Supra, ale uważamy, że zasługuje na ogromny szacunek. Nawet, jeśli jego wysiłek nie przyniósł oczekiwanych skutków. W końcu zrobił w tej sytuacji, co tylko mógł.

@jakemcgloin

When life doesn’t throw you lemons 😂#sydney #hail #badweather #covid #covid19

♬ Mad World – Michael Andrews

 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News