W Polsce nie ma definicji „bezpiecznej odległości”. Pierwszy raz w historii znamy wyniki pomiarów

W Polsce nie ma definicji „bezpiecznej odległości”. Pierwszy raz w historii znamy wyniki pomiarów

Podaj dalej

Tailgating czyli tzw. „jazda na zderzaku” to prawdziwa plaga na polskich drogach. Niezachowanie bezpiecznej odległości jest przyczyną wielu wypadków na naszych drogach. A wystarczy odrobina drogowej dyscypliny i wyobraźni.

Teoretycznie „bezpieczna odległość zmienia się w zależności od prędkości i jest ogólnie określana jako zasada dwóch sekund. Oznacza to, że różnica czasu między tyłem pojazdu z przodu a przodem pojazdu nie powinna być mniejsza niż dwie sekundy. W deszczową pogodę lub jeśli holujemy przyczepę, kierowcy powinni ją zwiększyć do czterech sekund. Bezpieczna odległość to taka, która da kierowcy wystarczająco dużo czasu na zatrzymanie się, jeśli pojazd znajdujący się bezpośrednio przed nim nagle się zatrzyma.

 

Luki w przepisach

Niestety w Polsce dalej na próżno szukać przepisów, które definiują minimalne odległości między jadącymi pojazdami. Owszem, takowe znajdują się w kodeksie ruchu drogowego, ale traktują tylko o odległościach między samochodami, które poruszają się w tunelach dłuższych niż 500 metrów. Nie ma jednak ściśle określonej definicji „bezpiecznej odległości” na drogach, które nie przebiegają pod długimi tunelami, więc kierowcy cały czas jeżdżą tak – jak chcą. Portal brd24.pl ujawnił jak w praktyce wygląda to na drodze, po raz pierwszy podając do wiadomości publicznej dane z pomiarów.

zderzak, citroen, ford

Badanie przeprowadzone zostało za pomocą radaru INTEGRA w miejscowości Borówiec w Wielkopolsce. Test obejmował wszystkie cztery pasy ruchu (po dwa w każdym kierunku) na trasie S11. Badanie rozpoczęło się o godzinie 11:56 i trwało do 13:25. W tym czasie na odcinku pomiarowym objętym pomiarem zarejestrowanych zostało 1254 aut.

Przerażające statystyki

Analitycy potwierdzili, że aż 130 pojazdów nie utrzymywało od poprzedzającego je samochodu odległości mniejszej niż 50 m, przy czym rekordzista zostawił sobie zaledwie 34 metry „zapasu” przy prędkości 139 km/h.

kierowca, samochód, światła

Zastosowany do przedsięwzięcia radar INTEGRA mierzy nie tylko odległości między samochodami, ale również przekroczenia prędkości. Na drodze ekspresowej S11 w tym konkretnym miejscu przez półtorej godziny zarejestrował łącznie 241 pojazdów jadących za szybko.

Przekroczenia prędkości:

o ponad 20 km/h – 108 pojazdów
40 km/h – 96 pojazdów
60 km/h – 32 pojazdy
80 km/h – 5 pojazdów

źródło: brd24.pl

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News