To Lambo zdobyło najtrudniejszą drogę na świecie. Tam nawet nie ma tlenu [ZDJĘCIA]

To Lambo zdobyło najtrudniejszą drogę na świecie. Tam nawet nie ma tlenu [ZDJĘCIA]

2021-Lamborghini-Urus-Umling-La-Pass-8

Podaj dalej

Ukończona w sierpniu przełęcz Umling La Pass w Indiach stała się ostatnio najwyżej położoną przejezdną drogą na świecie. Lamborghini ogłosiło w ostatnim czasie, że dwukrotnie wyśle tam swój najlepiej zaprojektowany pojazd do zadań specjalnych, jaki udało się im najpierw naszkicować, a potem wysłać na linię produkcyjną. Jak pomyśleli, tak zrobili. I o dziwo – Urus dał radę. Ale drodzy Państwo – zacznijmy od początku! Bo ta historia jest naprawdę „gruba”!

Urus czyli pantera pod szyldem byka

„To dumny moment dla naszego Lamborghini, gdy Urus potrafi przejechać najtrudniejszą i najwyżej położoną drogę na tej planecie. To dla nas coś niesamowitego – tym bardziej, że tlenu jest tam niewiele. Silnik jednak dał radę. Chciałbym jednocześnie pogratulować Organizacji Dróg Granicznych (BRO) i jej zespołowi niezwykłego osiągnięcia – ta trasa to coś niesamowitego”. – Powiedział Sharad Agarwal, szef Lamborghini India.

No dobra, ale co tam się właściwie wydarzyło?

Przełęcz Umling La Pass w Indiach to aktualnie najwyżej położona droga na świecie. Jej wysokość – 19300 stóp (5882 metrów), to pułap, w którym rozbijane są pierwsze obozowiska alpinistów wspinających się na najwyższą górę świata – Mount Everest . W rezultacie temperatury zimą mogą sięgać tam nawet -40 stopni Celsjusza, a tlenu jest mniej więcej o 50 procent mniej, niż na poziomie morza. W tych iście spartańskich warunkach mogą przetrwać tylko najlepiej skonstruowane maszyny na tej planecie. Co więcej, na łączącej przełęcz drodze szutrowo-asfaltowej, prędkość wiatru dochodzi niemal do 100 km/h. To sprawia, że jest to arcytrudne miejsce do życia – nie mówiąc już o jeździe samochodem. Jakimkolwiek.

„Kiedy dotarliśmy do Umling La Pass, nawet 30 minutowy postój był niezwykle trudny – wiało strasznie! Ale sposób, w jaki zespół ukończył drogę w tak ekstremalnych warunkach pogodowych, jest niewyobrażalny! Podczas 87,5-kilometrowej (54 mil) jazdy z Hanle do Umling La. Urus spisał się znakomicie w trybach jazdy Terra i Sport na drodze, która znajduje się wyżej niż obóz bazowy Mount Everest”. – dodał – Agarwal.

Zasilany 4,0-litrowym silnikiem V8 z podwójnym turbodoładowaniem, Lamborghini Urus wykorzystuje 641 KM i 850 Nm momentu obrotowego. To bez problemu wystarcza, aby rozpędzić się do 100 km/h w 3,6 sekundy i maksymalnie osiągnąć prędkość 310 km/h. Co jednak najciekawsze – na oblodzonej nawierzchni, za pomocą specjalnego ogumienia włoski super SUV może rozpędzić się do 298 km/h -rekordowej prędkości, jaką osiągnął w marcu 2021 roku .

Ciekawostka

Czy wiedzieliście, że od ponad 25 lat każde Lamborghini przyśpiesza od 0 do 100 km/h w czasie poniżej 5 sekund? Najnowszy Urus, choć nie jest autem przeznaczonym stricte na tor i nie ma centralnie umieszczonej jednostki napędowej, jest w stanie mignąć pierwszą setkę w magiczne 3.4 s. Wszystko to za pomocą ogromnego silnika i wzorowej aerodynamice. A gdy znudzi Ci się jazda po utwardzonych szosach, to wystarczy zmienić położenie kontrolera ANIMA w jeden z trybów off-rodowych. Wtedy rambo-lambo pokaże swoje drugie oblicze, a Ty będziesz mógł dojechać dosłownie wszędzie.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News