To co wydarzyło się na tej stacji paliw to jakieś kuriozum. Nie wiadomo co było gorsze, pożar czy jego gaszenie [WIDEO]

To co wydarzyło się na tej stacji paliw to jakieś kuriozum. Nie wiadomo co było gorsze, pożar czy jego gaszenie [WIDEO]

diesel benzyna stacja

Podaj dalej

Do pożarów na stacjach paliw dochodzi bardzo rzadko, jednak jeśli już wybuchają, to przeważnie źle się to kończy. Niestety tak było właśnie w tym przypadku. To, że nikt w tej sytuacji nie zginął, to po prostu prawdziwy cud.

Co oni tam nawyprawiali?!

Na jednym z kanałów poświęconych motoryzacji na Instagramie został umieszczony film z niecodziennego zdarzenia na stacji benzynowej. Nie wiemy co prawda gdzie i kiedy materiał został zarejestrowany, ale jest on najlepszym przykładem na to, jak nie tankować auta, oraz jak nie gasić pożaru. Pewien mężczyzna chcąc uzupełnić paliwo, próbował najprawdopodobniej za pomocą zapalniczki ogrzać przymarznięty wlew paliwa.

Niestety zapomniał o tym, że w drugiej ręce trzyma wąż od dystrybutora. W pewnym momencie musiał przypadkowo uwolnić niewielką ilość paliwa z pistoletu, co w połączeniu z płomieniem zapalniczki doprowadziło do małego pożaru. Najgorsze jest jednak to, co stało się dosłownie chwilę później. Pracownik stacji benzynowej, który najprawdopodobniej nigdy wcześniej nie przeszedł kursu z obsługi gaśnicy, postanowił ratować sytuację.

Nie mamy pojęcia co ten człowiek tam robił tyle czasu, bo gaśnica to przecież proste w obsłudze urządzenie. Z jakiegoś jednak powodu doszło do… eksplozji. To prawdziwy cud, że nikomu nic się nie stało.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez @car__accident

Przeczytaj również